"Nie byłem zainteresowany ustawą hazardową"
Były wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld oświadczył przed hazardową komisją śledczą, że ani jego resort, ani on sam nie był szczególnie zainteresowany projektem nowelizacji ustawy hazardowej. Podkreślił, że zgłaszane przez niego uwagi do tego projektu były wynikiem pracy zespołowej i stanowiskiem resortu, a nie jednej osoby.
- "Zaprosiłem Totalizator do współpracy"
- Znów zgrzyt w komisji. Wassermann wyszedł
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- "Kempa ma szczególną miętę do mnie"
- Tajemnica ostatniego spotkania Mira i Rycha
- Tusk "przykryje" zeznania Drzewieckiego
- Wassermann chce przesłuchania Wosika
- Igrzyska w komisji. Co powie "Miro"?
- Drzewiecki: Kamiński kłamał o mnie
- Chlebowski wziął 25 tysięcy złotych za nic
- Lech domaga się odszkodowania od rządu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaznaczył, że przedstawiając je wykonywał swoje obowiązki zgodnie z procedurą obowiązującą w Ministerstwie Gospodarki.
Szejnfeld podkreślił też, że resort nie protestował przeciw zakładanemu w projekcie nowelizacji rozszerzeniu katalogu gier objętych dopłatami, a jedynie przedstawiał swoje "wątpliwości i propozycje w tej sprawie". "Nigdy w pismach nie było otwartej negacji dla dopłat przez ministra gospodarki" - oświadczył polityk.
Dodał, że kwestia notyfikacji projektu nowelizacji ustawy hazardowej przez Komisję Europejską pojawiła się w pismach resortu gospodarki już w 2007 r., a nie dopiero w maju 2009 r. (obowiązkiem państw członkowskich jest notyfikowanie do Komisji Europejskiej projektów aktów prawnych zawierających przepisy techniczne odnoszące się do produktów i usług społeczeństwa informacyjnego).
Podkreślił, że o tzw. aferze hazardowej dowiedział się w momencie jej ujawnienia przez media w październiku 2009 r. Zeznał przy tym, że nie miał odczucia, iż wokół ustawy hazardowej było jakieś zamieszanie.
Szejnfeld odrzucił zarzuty, że zgłaszanie kolejnych nowych uwag przez resort gospodarki, tuż przed lub już nawet po wyznaczonym terminie, mogło wciągać Ministerstwo Finansów w przedłużające się konsultacje i wydłużać prace nad projektem nowelizacji.
W sierpniu 2009 r. poinformował o tym premiera Donalda Tuska wiceminister finansów odpowiedzialny za sprawy hazardu Jacek Kapica. W notatce z 14 września 2009 r. napisał m.in. że w trakcie prac nad projektem nowelizacji ustawy hazardowej "w trybie konsultacji międzyresortowych, wiele uwag do projektu ustawy zawsze wnosił minister gospodarki", w którego imieniu występował Szejnfeld. Według Kapicy "minister Szejnfeld zawsze wnosił o usunięcie z projektu dopłat do gier".
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!