Piesiewicz nic nie powie. Przysłał list
Czy senator PO Krzysztof Piesiewicz straci immunitet, jak wnioskuje prokuratura, która chce postawić mu między innymi zarzut posiadania kokainy? Zdecyduje o tym komisja regulaminowa. Piesiewicz raczej nie stawi się na jej posiedzenie. Przysłał tylko list.
- "Sprawa Piesiewicza to pogoń za sensacją"
- Kaczyńscy: Media bronią Piesiewicza
- Tabloid żąda przeprosin i grozi sądem
- Piesiewicz jeszcze z immunitetem
- Agent WSI mózgiem szantażu Piesiewicza?
- Marszałek pisze do Piesiewicza ws. immunitetu
- Piesiewicz idzie na dwumiesięczny urlop
- Piesiewicz chciał urlopu. Nie dostał go
- Senat nie oddał Piesiewicza śledczym
- Piesiewicz przerwał milczenie
- Piesiewicz rozmawiał z Hołownią o Bogu
- PiS zawiesza senatorów. Poparli Piesiewicza
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Senator Piesiewicz prawdopodobnie nie przybędzie na posiedzenie komisji. Świadczy o tym fakt, że wystosował on pismo do członków komisji, w którym ustosunkowuje się do wniosku prokuratury o uchylenie mu immunitetu. Skoro wysłał pismo, to zasugerował, że osobiście go nie będzie" - przyznaje szef komisji Zbigniew Szaleniec.
Pytany o szczegóły listu Piesiewicza powiedział, że sam jeszcze nie zapoznał się z całą treścią. Podkreślił też, że fakt wysłania przez Piesiewicza listu nie ma wpływu na termin najbliższego posiedzenia komisji regulaminowej. "Komisja planowana jest na 3 lutego na godz. 8.30 i tu się nic nie zmienia" - zaznaczył.
Szaleniec nie wykluczył, że jeśli komisja zaopiniuje w środę wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Piesiewiczowi, to być może Senat zajmie się tą sprawą już na najbliższym posiedzeniu, także w środę. "Wiele scenariuszy jest jednak możliwych i nie mogę przewidzieć wszystkiego, co się wydarzy. Jeżeli zakończymy na poziomie komisji prace nad wnioskiem prokuratorskim, to od pana marszałka Senatu Bogdana Borusewicza będzie zależeć, czy wprowadzi ten punkt pod obrady" - powiedział Szaleniec.
Prokuratura chce zarzucić senatorowi przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii: posiadania kokainy, udzielania jej i nakłaniania do jej zażycia
innych osób.
Jest to pokłosie innego postępowania, które - jak podał w grudniu zeszłego roku "Wprost" - prokuratura wszczęła po doniesieniu samego Piesiewicza. Senator twierdził, że
padł ofiarą grupy szantażystów. 18 listopada na zlecenie śledczych doszło do zatrzymania osób wskazanych przez parlamentarzystę. Jak nieoficjalnie dowiedział się "Wprost",
zatrzymani oskarżyli Piesiewicza o posiadanie kokainy.
Czytaj dalej >>>
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!