Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Tusk o Berlusconim: Znam "typa"

2010-02-02 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeśli chodzi o Silvio Berlusconiego, to od razu przyznaję się bez bicia. Znam tego "podejrzanego typa" - wyznał Donald Tusk na dwa dni przed przesłuchaniem przed hazardową komisją śledczą. Szef rządu nawiązał do tajemniczych pytań, jakie posłanka Beata Kempa zadawała Mirosławowi Drzewieckiemu.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szef rządu - jak powiedział - przeznaczył cały ten dzień do dyspozycji sejmowych śledczych, bo spodziewa się, że "komisja sobie nie odpuści". "Spodziewam się długiego i wnikliwego wysłuchania przez komisję śledczą mojej relacji z tego, co się zdarzyło. Plan mam prosty i taki dość oczywisty - na każde pytanie, niezależnie od tego, kto je zada i z jakim temperamentem i jaką intencją, odpowiedzieć rzetelnie, tak jak pamiętam i to wszystko" - powiedział Tusk podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Tusk był pytany o to, czego spodziewa się po czwartkowym przesłuchaniu. W tym kontekście dziennikarz przypomniał pytanie posłanki PiS z komisji Beaty Kempy o znajomość b. ministra sportu Mirosława Drzewieckiego z premierem Włoch Silvio Berlusconim.

"No Berlusconim to mnie trafią, bo rzeczywiście, przyznaję się bez bicia, że znam <tego podejrzanego typa>, tu oczywiście cudzysłów" - odpowiedział żartem Tusk. Po chwili dodał, zwracając się do dziennikarzy: "jak nie zamieścicie tego cudzysłowu, to naprawdę zrobi się skandal międzynarodowy, Silvio Berlusconi ma niezwykłe poczucie humoru, tak że on by się zaśmiał, ale niewielu poza nim".

"Mam nadzieję, że każdy członek komisji będzie miał pełne prawa i równe prawa, by te pytania zadawać" - powiedział szef rządu. Jak dodał, ma nadzieję, że na jego przesłuchanie wystarczy jeden dzień. "Założyliśmy z moimi współpracownikami, że musimy tak ułożyć plan pracy w tygodniu, aby cały dzień był do dyspozycji, podejrzewam, że komisja sobie nie odpuści i wykorzysta cały dzień" - powiedział.

"Gdybym chciał, odwołałbym Schetynę"

Premier zdementował też doniesienia mediów, jakoby w maju - właśnie decyzją szefa rządu - Grzegorz Schetyna miał stracić stanowisko sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej. Wtorkowa "Rzeczpospolita" napisała, że Tusk nie chce, aby Schetyna uczestniczył w układaniu list wyborczych PO, dlatego na majowym kongresie PO nie zgłosi jego kandydatury na sekretarza generalnego Platformy.

czytaj dalej

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «