Lepper przed sądem: Żądam uniewinnienia
"Będę domagał się uniewinnienia" - zapowiedział Andrzej Lepper, wchodząc do aresztu w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie dobiega końca niejawny proces w sprawie seksafery. Dziś sąd wysłucha mów końcowych szefa Samoobrony oraz jego byłego bliskiego współpracownika - Stanisława Łyżwińskiego.
- Lepper idzie do więzienia za seks
- Lepper pozwie Kaczyńskiego i Ziobrę?
- Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
- Opalenizna Leppera na obradach komisji
- Lepper: Panie Ziobro! Załóż pan rodzinę!
- Lepper: Niech minister mnie przeprosi
- Lepper będzie siedzieć? Dwa lata za seksaferę
- Nie było przecieku, który wywrócił rząd PiS
- Lepper kontra Cimoszewicz. Proces umorzony
- Bohater seksafery zbyt chory na sąd
- PiS się wstydzi, że rządziło z Samoobroną
- W PiS zakazano pokazywać się z Lepperem
- "Lepper i Giertych to zdolni politycy"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obrona i sami oskarżeni - jak zapowiadali - będą wnosić o uniewinnienie.
Rozprawa, jak wiele poprzednich, nie odbywa się w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim, ale w piotrkowskim areszcie śledczym. Ma to związek ze złym stanem zdrowia przebywającego w nim Stanisława Łyżwińskiego.
Przed wejściem do aresztu Andrzej Lepper mówił dziennikarzom, że będzie domagał się uniewinnienia. "W swoich zeznaniach udowodniłem ponad wszelką wątpliwość, że mnie w tych miejscach, których dotyczą zarzuty, nie było. Przedstawiłem na to świadków, nagrania z telewizji, że nie mogłem być w Warszawie, jak byłem w Szczecinie czy w Opolu" - tłumaczył Lepper.
Przyznał, że zabierze głos, ale będzie mówił krótko, bowiem przez pięć dni składał wyjaśnienia przed sądem. "Jestem przekonany, że w tej sprawie będę uniewinniony" - przekonywał.
Jeśli obrona i oskarżeni nie zdążą zakończyć swoich wystąpień w czwartek, to kolejny termin rozprawy wyznaczono na dzień następny. Wyrok zapadnie najpóźniej tydzien później. Jego ogłoszenie - według zapowiedzi rzeczniczki piotrkowskiego sądu Iwony Szybki - odbędzie się już w budynku sądu. Prawdopodobnie uzasadnienie wyroku będzie niejawne.
Proces w sprawie "seksafery" toczył się od maja 2008 roku. Prokurator żąda dla Łyżwińskiego pięciu lat więzienia i pięcioletniego okresu pozbawienia praw publicznych w postaci zakazu możliwości startu w wyborach. Dla lidera Samoobrony Andrzeja Leppera prokurator chce kary dwóch lat i trzech miesięcy więzienia.
Na Łyżwińskim ciąży siedem zarzutów - jest oskarżony m.in. o zgwałcenie kobiety i wykorzystywanie seksualne działaczek Samoobrony. Lepper jest oskarżony o żądanie i przyjmowanie "korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek partii. Za zarzucane przestępstwa Lepperowi grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu do 10 lat więzienia. Obaj od początku nie przyznają się do winy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!