Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Starcie Kempy z Tuskiem. Wygrał premier

2010-02-04 | Ostatnia aktualizacja: 21:32 | Komentarze: 0 | skomentuj

Beata Kempa starła się z Donaldem Tuskiem przed komisją hazardową. Posłanka PiS upierała się, że premier mówił o "poufnej" notatce w sprawie ustawy hazardowej. Szef rządu protestował. "Nie jestem głucha" - odparła Kempa. Jednak po sprawdzeniu stenogramów przeprosiła Tuska.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Uprzejma wymiana zdań między przesłuchującymi a przesłuchiwanym trwała ponad dwie godziny. Uprzejmości się skończyły, gdy Beata Kempa stwierdziła, że premier mówiąc o notatce wiceministra Jacka Kapicy z 28 lipca w sprawie dopłat od jednorękich bandytów, powiedział, że była "poufna".

Oburzony premier zaprotestował. "Jestem zdeprymowany, pani poseł kwestionuje, co mówiłem 10 sekund temu. Nie użyłem takiego sformułowania" - mówił Donald Tusk i zażądał odsłuchania swoich nagranych słów. Po przerwie okazało się, że wygrał to starcie. Mówią o notatce, użył słowa "urzędowa", a nie "poufna".

W tej sytuacji Beata Kempa przyznała rację premierowi. "Przepraszam" - zwróciła się do Donalda Tuska, skarżąc się na akustykę sali.

Pierwsza tura pytań przebiegła spokojnie. Premier został pouczony, przedstawił się, złożył przysięgę i rozpoczął zeznania przed komisją śledczą. Pierwsze pytania miał zadać mu Franciszek Stefaniuk z PSL. Zrezygnował jednak i dodał, że poczeka na drugą turę.

Beata Kempa nie odpuściła sobie możliwości przesłuchania szefa rządu. Posłankę PiS interesowała przede wszystkim dymisja wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny, który odszedł z rządu tuż po wybuchu afery hazardowej. Pytała o powody tej decyzji. Premier odparł jednak, że nie wynikała ona ani z utraty zaufania do zastępcy, ani z wątpliwości co do roli Schetyny w aferze hazardowej. "To była decyzja polityczna" - tłumaczył Tusk.

"Panie premierze, czy była afera hazardowa?" - podchwytliwie rzuciła Beata Kempa. Szef rządu nie chciał odpowiedzieć wprost na to pytanie.

"Rozumiem, że komisja musi wszystko wyjaśnić, ale ja nie będę w stanie rekonstruować zdarzeń sprzed kilku miesięcy minuta po minucie" - tłumaczył Donald Tusk, pytany o szczegóły swoich decyzji, gdy decydował o dymisji szefa MSWiA Grzegorza Schetyny, ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i wiceszefa resortu gospodarki Adama Szejnfelda.

Czytaj dalej >>>

Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «