Wassermann wyżalił się Tuskowi
"Czy pan wie, że w jakich warunkach działa komisja? Że przesłuchujemy od rana do nocy, nie mając czasu na zapoznanie się z materiałami? To jest kpina" - takie dość nietypowe pytanie zadał Zbigniew Wassermann Donaldowi Tuskowi. Na skargę na sposob pracy komisji i jej szefa Mirosława Sekuły poseł PiS wykorzystał cały swój czas.
- "Kempa ma szczególną miętę do mnie"
- Sekuła do dziennikarzy: Nie ziewajcie
- Znów zgrzyt w komisji. Wassermann wyszedł
- Kaczyński: Tusk przyznał się do winy
- Premier wygrał z komisją. Jak to zrobił?
- 13 godzin przesłuchania. Nie zagięli Tuska
- Arłukowicz: To przeciek! Tusk: Pan żartuje
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- Starcie Kempy z Tuskiem. Wygrał premier
- O co komisja powinna pytać Tuska
- ABW raportuje: CBA mogło przeciekać
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie chciałem tego tematu dotykać, ale sam pan go poruszył" - tak zadawanie pytań w kolejnej serii zaczął Zbigniew Wassermann. Posel PiS nawiązał w ten sposób do słów premiera, który przekonywał Beatę Kempę, iż to dzięki jego decyzji komisja hazardowa w ogóle powstała. I tłumaczył, że to jemu najbardziej zależy na wyjaśnieniu tej afery.
Wassermann zrezygnował z zadawania pytań dotyczących ustawy hazardowej, a zamiast tego rozpoczął ciąg retorycznych pytań, w których skarżył się na sposób działania komisji. "Czy pan wie, że kilkanaście tygodni czekaliśmy na spotkanie z prokuratorami? A gdy do tego spotkania doszło, prokuratorzy na drugi dzień przekazali nam akta śledztwa. Akta, w których jest wiele ważnych rzeczy użytecznych w przesłuchaniach" - wyliczał Wassermann.
Poseł PiS tłumaczył, że chce wiedzieć, czy premier ma świadomość, jak działa komisja. "To jest kpina, to jest upokarzające" - grzmiał. Mirosław Sekuła kilka razy próbował mu przerwać, ale poseł PiS nie dał sobie odebrać głosu.
A co na to Tusk? Premier stwierdził, że jeśli Wassermann ma jakieś zastrzeżenia do sposobu działania instytucji mu podległych, to prosi o informację na piśmie. "Dziękuję, na pewno dostarczę odpis doniesienia do prokuratury" - odparł Wassermann.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!