Arłukowicz: To przeciek! Tusk: Pan żartuje
"To jest przeciek, aksamitny, ale przeciek" - ten okrzyk Bartosza Arłukowicza mógł zwiastować przełom w pracach hazardowej komisji śledczej. Jednak Donald Tusk tylko się zaśmiał i powiedział: "Pan żartuje, panie pośle". A poszło o to, że dzień po rozmowie z premierem o ustawie hazardowej, Zbigniew Chlebowski spotkał się z Jackiem Kapicą.
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
- Premier wygrał z komisją. Jak to zrobił?
- 13 godzin przesłuchania. Nie zagięli Tuska
- Starcie Kempy z Tuskiem. Wygrał premier
- O co komisja powinna pytać Tuska
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- Wassermann wyżalił się Tuskowi
- ABW raportuje: CBA mogło przeciekać
- "Miro" gra w golfa na Florydzie
- Tak Arłukowicz ocalił życie koledze z Sejmu
- Kaczyński: Tusk przyznał się do winy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bartosz Arłukowicz (Lewica) pytał Tuska o jego rozmowy, jakie odbył po otrzymaniu w sierpniu materiału CBA dotyczącego nieprawidłowości przy pracach nad zmianami w ustawie hazardowej z ówczesnym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim i ówczesnym szefem klubu PO Zbigniewem Chlebowskim.
Premier stwierdził, że nie przywiązywał uwagi do tego, w jakiej kolejności rozmawiał z politykami, których nazwiska pojawiały się w materiałach CBA. "Potrzebowałem namysłu, aby zastanowić się co zrobić z tą wiedzą, a następnie podjąłem ostrożne kroki, aby wyjaśnić sytuację. Kolejność rozmów jest dla mnie bez znaczenia, bo zakładałem, że to nie skończy się na tym etapie" - mówił szef rządu.
Z dotychczasowych dokumentów i zeznań wynika, że 19 sierpnia premier spotkał się z Drzewieckim (i ówczesnym szefem MSWiA Grzegorzem Schetyną), 25 sierpnia rozmawiał ponownie ze Schetyną i Drzewieckim, a 26 sierpnia - z Chlebowskim.
Dzień później - 27 sierpnia - Chlebowski rozmawiał o sprawie ustawy hazardowej z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą. Po tym spotkaniu Kapica sporządził notatkę dla ministra finansów Jacka Rostowskiego. O ten dokument także pytał Tuska Arłukowicz.
Premier zeznał, że pytał Rostowskiego, "czy ta notatka i spotkanie wnosi cokolwiek nowego do sprawy; czy jest tam coś o czym musi wiedzieć". "Minister Rostowski uznał, że nie ma tam nic takiego, co było istotne z mojego punktu widzenia" - podkreślił Tusk.
Jak powiedział, gdybym miał intencję ostrzegania kogoś w sprawie afery hazardowej, to posiadanie natychmiastowego dostępu do wszystkich materiałów "byłoby jego pierwszą potrzebą". "Nie miałem w sobie nadgorliwości, że muszę każdy dokument oglądać, jeśli on nie wnosi nic nowego do procesu, którym się zająłem - odczytania intencji i działań tych, którzy uczestniczą w procesie legislacyjnym" - mówił premier.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!