Rosół od Drzewieckiego źródłem przecieku?
Od kogo Ryszard Sobiesiak mógł dowiedzieć się, że CBA węszy, czy biznesmen nie "kręci lodów" z politykami PO? Od Marcina Rosoła, szefa gabinetu eks-ministra sportu Mirosława Drzewieckiego - twierdzi "Rzeczpospolita". Gazeta dotarła do zeznań Sobiesiaka w prokuraturze.
- "O pracę prosili mnie przez Naszą-Klasę"
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
- Magdalena Sobiesiak rozszyfruje przeciek?
- CBA w drodze. Co robi Rosół? Myje podłogę
- Chlebowski się nie spocił i nie przekonał
- CBA zabezpiecza dokumenty ws. wyciągu Sobiesiaka
- Drzewiecki: Kamiński kłamał o mnie
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- CBA przeszukało mieszkanie Rosoła
- Mają sklerozę przez aferę hazardową?
- Kto z komisji topi PO donosami do gazety?
- Wassermann chce tajnych przesłuchań
- "Miro" gra w golfa na Florydzie
- CBA ostrzegło Rosoła, że złoży mu wizytę
- Drzewiecki na Florydzie leczy stres
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biznesmena z branży hazardowej składał zeznania 6 stycznia 2010 r. w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej. Sobiesiak zeznawał trzy godziny.
W kilku miejscach jego wyjaśnienia różnią się od zeznań złożonych przez polityków PO przed komisją hazardową. Z wyjaśnień króla hazardu szczególnie niezadowoleni mogą być były
wicepremier Grzegorz Schetyna, były minister sportu Mirosław Drzewiecki i ich współpracownik Marcin Rosół - pisze "Rzeczpospolita".
Sobiesiak opowiadał o kulisach załatwiania pracy dla jego córki u Drzewieckiego. "Prosiłem go około dwóch lat wcześniej, że jeżeli będzie miał jakieś miejsce w hotelarstwie, to
żeby zabrał ją ode mnie do pracy w hotelarstwie”.
Ale gdy pojawiła się szansa na posadę w zarządzie Totalizatora, prosił Rosoła o sprawdzenie dokumentów córki. Magdalena Sobiesiak w tym celu spotkała się z Rosołem dwa razy.
Sobiesiak zeznał: "W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego, co mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na <twojego tatusia>, to lepiej,
żeby nie startowała. (...) Córka powiedziała, że poinformował ją, że są donosy na mnie” - pisze "Rzeczpospolita"





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!