Pawlak: KRUS naprawdę jest dobry
Wicepremier i minister gospodarki ma pomysł, jak ratować emerytury Polaków. Wystarczy zreformować Otwarte Fundusze Emerytalne na wzór Kas Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych. "KRUS jest dobrym i prostym systemem" - mówi Waldemar Pawlak "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
- Pawlak strateg czy improwizator?
- Pawlak tkwi po uszy w nepotyzmie
- "Nigdy nie chcieliśmy likwidacji KRUS"
- "KRUS bez reform to wór bez dna"
- Niech Pawlak przeprosi za KRUS i nepotyzm
- Platforma bije się z PSL o KRUS
- Propozycje Pawlaka to tania socjotechnika
- Ludowcy bojkotują plan naprawy finansów
- K jak koalicja. S jak straszenie
- W KRUS po staremu. Króluje nepotyzm
- PSL działa na dwóch frontach
- "Kraj ubogiego chłopstwa"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Im system prostszy, tym lepszy - z takiego założenia najpewniej wychodzi Waldemar Pawlak, przekonując do zalet systemu emerytalnego KRUS.
"Obowiązuje w nim stała, ryczałtowa stawka. I za tę stawkę przysługuje podstawowa emerytura. Za stawkę w wysokości 68 złotych otrzymuje się świadczenie w wysokości około 600 złotych. To nie jest dużo - ale podobnie działają systemy emerytalne w krajach takich, jak Szwecja czy Kanada. Tam o to, co jest ponad standard, każdy troszczy się sam" - mówi Pawlak "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
Na dowód tej tezy przedstawia proste kalkulacje. "Łatwo policzyć, że stawka w wysokości 100 złotych miesięcznie odprowadzana przez 40 lat i lokowana na 5 procent w skali roku, dawałaby na koniec około 150.000 złotych. Gdybyśmy te pieniądze wypłacali w ciągu następnych 20 lat, to moglibyśmy wypłacać sobie po 1000 złotych miesięcznie. Tak właśnie działa KRUS" - mówi wicepremier.
Zdaniem Pawlaka, zamiast likwidować rolnicze kasy emerytalne, należałoby raczej skorzystać z ich doścwiadczeń i zreformować na ten wzór zasady naliczania świadczeń dla wszystkich Polaków.
"Przecież do ZUS też dopłacamy i to w przeliczeniu na jednego emeryta więcej niż do KRUS. Gdybyśmy mieli system podobny do szwedzkiego
czy kanadyjskiego, oparty na prostej zryczałtowanej składce, te tysiące ludzi mogłyby się zająć jakąś bardziej efektywną pracą – z korzyścią dla gospodarki i budżetu
oczywiście" - przekonuje szef Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Co jeszcze według ministra gospodarki świadczy o atrakcyjności KRUS? Fakt, że od 10 lat wydatki na rolnicze emerytury spadają, "z poziomu 7-8 procent wydatków budżetu do około 5
procent obecnie. W tym samym czasie dopłaty do powszechnego systemu emerytalnego wciąż rosną. Na sam ZUS z poziomu około 8 procent do 14 w 2008 roku. Ten system staje się po prostu
niewydolny" - podsumowuje Waldemar Pawlak.
p
Cały wywiad z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem w poniedziałkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!