Pawlak się buntuje. Uderza w Rostowskiego
Coraz goręcej w rządzie. Wicepremier Waldemar Pawlak rozprawia się z szumnymi zapowiedziami premiera w sprawie programu konwergencji do euro. Na swoim blogu wytyka błędy, jakie jego zdaniem popełnił minister finansów opracowując plan przystąpienia do strefy euro.
- Z tymi ministrami Tusk się pożegna
- Nowy podatek. Gminy zarabiają na Polakach
- Rząd planuje gigantyczny rozwój Polski
- Pawlak: Od KRUS zależy los koalicji
- Prezydent: Dług publiczny nie jest zły
- Oto najlepszy minister finansów na świecie
- Rostowski: PiS uratował polską gospodarkę
- Jak Rostowski i Skrzypek sączą rywalowi jad
- "Nigdy nie chcieliśmy likwidacji KRUS"
- "KRUS bez reform to wór bez dna"
- Rząd rozpędza gospodarkę. Na papierze
- Pawlak: KRUS naprawdę jest dobry
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W zeszły piątek koalicjanci mieli dojść do porozumienia w tej sprawie. Z naszych informacji wynika, że to spotkanie do najprzyjemniejszych nie należało. "Zaczęło się ostro, dopiero pod koniec rozmów atmosfera się wyklarowała" - relacjonuje jeden z ludowców. Co uzgodniono? Tego politycy PSL nie chcą zdradzać. Wiadomo jednak, że chodzi przede wszystkim o reformę KRUS i propozycję, zgodnie z którą rolnicy mieliby zostać płatnikami podatku dochodowego.
"Chyba udało się przekonać ministra Rostowskiego, że taki zabieg kosztowałby budżet państwa 11 miliardów złotych" - opowiada nasz rozmówca.
Obecnie 1,5 miliona gospodarstw rolnych płaci zryczałtowany podatek rolny, ale tylko 217 tysięcy z nich jest dochodowych. Po zamianie opodatkowania tylko one płaciłyby podatek, dlatego wpływy do budżetu spadłyby o 6 mld zł. Stratę tych dochodów musiałoby samorządom wyrównać państwo - wyliczyli eksperci PSL.
Co więcej, z ich interpretacji wynika, że zapewne część gospodarstw rolnych uciekłaby do szarej strefy, ukrywając swoje dochody. Podobny schemat miałby nastąpić w związku z zapowiadaną reformą KRUS, co miałoby uszczuplić budżet państwa o kolejne 5 miliardów złotych. Najprawdopodobniej te punkty znikną z planu konsolidacji finansów publicznych, który ma we wtorek zostać przyjęty przez rząd. Zostaną omówione za tydzień podczas spotkania ministra Michała Boniego z grupą ekspertów PSL.
Ta zmiana mocno wpływa też na program konwergencji do euro. Program przygotowany przez ministra Rostowskiego opierał się na planie konsolidacji, który z formalnego punktu widzenia nie istniał. Dlaczego? Bo nie został przyjęty przez rząd. Po drugie zawierał dane, które ludowcy uznali za nazbyt optymistyczne i fałszujące rzeczywisty obraz polskiej gospodarki.
Czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!