"Nie spotkałem się z lobbingiem dot. ustawy"
Leszek Miller zeznał przed komisją śledczą, że podatek od jednorękich bandytów został obniżony w projekcie ustawy hazardowej w 2003 roku z 200 do 50 euro, by automaty nie zostały w szarej strefie. Dodał, że nie spotkał się z lobbingiem dotyczącym tej ustawy. Przesłuchanie zakończyło się tuż po 13:00.
- "Kempa ma szczególną miętę do mnie"
- "Co chce ukryć poseł Wassermann"
- Arłukowicz: To przeciek! Tusk: Pan żartuje
- 13 godzin przesłuchania. Nie zagięli Tuska
- Premier wygrał z komisją. Jak to zrobił?
- Kaczyński: Tusk przyznał się do winy
- Kaczyński zeznawał. Było sporo śmiechu
- Mają sklerozę przez aferę hazardową?
- Wassermann chce tajnych przesłuchań
- Błochowiak: To nie ja, to Chlebowski
- Co Sobiesiak chciał ukryć przed mediami?
- Wassermann wyżalił się Tuskowi
- Rosół od Drzewieckiego źródłem przecieku?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie rozmawiałem z nikim z tej branży, nikt do mnie nie docierał" - mówił przed sejmowymi śledczymi badającymi aferę hazardową były premier. Podkreślał, że również żaden z ministrów jego gabinetu, a także posłowie nie donosili mu o działaniach lobbingowych.
Miller powiedział, że jego rząd wniósł projekt zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych, ze względu na konieczność dostosowania naszego prawa
do wymogów Unii Europejskiej; chciał też dzięki zmianom podatkowym zwiększyć wpływy do budżetu.
Nowela, o której mówił były szef rządu została uchwalona w 2003 r. Wprowadzała ona m.in. wideoloterie, telebingo i gry na automatach o niskich wygranych. Początkowo projekt nowelizacji
zakładał, że podatek od tzw. jednorękich bandytów ma być zryczałtowany i wynosić 200 euro miesięcznie od jednego automatu. Jednak w trakcie prac podkomisji zgłoszona została poprawka
zmniejszająca podatek z 200 do 50 euro.
Nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, kto był autorem tej poprawki - w tzw. białej księdze dotyczącej prac nad tą nowelizacją są dokumenty, które wymieniają w tym kontekście albo Anitę Błochowiak (SLD), albo Zbigniewa Chlebowskiego (PO).
Miller mówił, że koncepcja, by podatek od automatu o niskich wygranych wynosił 200 euro pochodziła z resortu finansów. Ocenił, że był to bardzo wysoki pułap, bo wówczas najwyższe stawki w Europie sięgały 125 euro. Były premier podkreślił, że pierwszy pomysł, by obniżyć stawkę do 50 euro pojawił się w projekcie poselskim autorstwa PSL. "Potem w różnych dyskusjach te propozycje się pojawiały" - dodał.
Jak zaznaczył, według jego wiedzy to Zbigniew Chlebowski był autorem poprawki obniżającej podatek od automatów z 200 do 50 euro. Jak zaznaczył, dowodem na to jest pismo podpisane przez szefa podkomisji sejmowej zajmującej się projektem noweli ustawy hazardowej Jana Kubika (PSL). Miller powiedział, że dziwi się, dlaczego były szef klubu PO wypiera się autorstwa tej poprawki.
"Przecież poseł Chlebowski odniósł sukces. Jego pomysł, wprawdzie po modyfikacji, został przyjęty przez większość sejmową(...) Nie rozumiem dlaczego poseł Chlebowski wstydzi się tego projektu. Jestem przekonany, że on go zgłosił z pobudek ideowych" - dodał.
Czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!