Prezydentura Sikorskiego? "Eksportowa"
Radosław Sikorski kontynuuje ofensywę. W "Kropce nad i" wyliczał swoje atuty jako potencjalnego przyszłego prezydenta. Po pierwsze sondaże, które to jemu dają szanse na pokonanie Lecha Kaczyńskiego. Po drugie to, że PiS jako rywala wolałby Bronisława Komorowskiego. A to dopiero początek.
- Sikorski czy Komorowski? Prawybory w PO
- "Antyprezydencka kampania Donalda Tuska"
- Cała PO wybierze kandydata
- "Chcę wygrać, by nie było polityki hakowej"
- Kaczyński: Na Sikorskiego są haki
- Komorowski: Chcę być prezydentem
- Jak kocha Radosław Sikorski?
- Sikorski: Żona mnie upoważniła, to mówię
- Sikorski czy Komorowski? Który lepszy?
- Wałęsa ostrzega: Będą haki na Sikorskiego
- Komorowski i Sikorski - zalety i "haki"
- Prezydent ma "haki", ale ich nie pokaże
- Sikorski cierpi po wypadku na nartach
- Palikot: Sikorski ma problem z żoną
- Komorowski i Sikorski chcą do pałacu
- Oto kandydat na prezydenta. Ma szanse?
- Olechowski do fanów PO: Poprzyjcie mnie!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie mamy obowiązku grania według scenariusza przygotowanego przez PiS" - stwierdził Radosław Sikorski. Podkreślił, że wskazanie przez Lecha Kaczyńskiego obecnego marszałka Sejmu jako preferowanego rywala, działa właśnie na korzyść jego.
Inna sprawa to sondaże. Sikorski stwierdził, że badania właśnie jego wskazują na najgroźniejszego przeciwnika obecnego prezydenta. "A Donald Tusk zrezygnował nie po to, żeby wygrał Lech Kaczyński" - mówił w TVN24.
Szef MSZ w "tabloidowym skrócie" opisał też różnicę między nim a Bronisławem Komorowskim. "Prezydentura Bronisława Komorowskiego byłaby solidną prezydenturą krajową, a moja - eksportową" - stwierdził.
Sikorski był pytany także o żonę, o której ostatnio jest równie głośno jak o nim samym. Szef MSZ powtórzył, że w przypadku przeprowadzki do Pałacu Prezydenckiego Anne Applebaum zrezygnowałaby z pisania felietonów do "Washington Post".
"W wypadku żony prezydenta można zastosować trochę inne reguły. Na niższych szczeblach to uchodzi" - podsumował. I przytoczył przykład żony ministra spraw zagranicznych Francji, która jest znaną dziennikarką telewizyjną.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!