Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

PiS będzie odwoływać Sekułę

2010-02-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:36 | Komentarze: 0 | skomentuj

Posłowie PiS nigdy nie pałali sympatią do szefa hazardowej komisji śledczej, ale przesłuchanie Ryszarda Sobiesiaka przelało czarę goryczy. Dlatego będzie wniosek o odwołanie Mirosława Sekuły. Powód? Dezorganizowanie z premedytacją prac komisji i "skuteczne przeszkadzanie w wyjaśnianiu prawdy".

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sekuła, pytany w czwartek wieczorem przez dziennikarzy o decyzję władz PiS, odmówił komentarza.

"Komitet Polityczny wyraża zdecydowaną dezaprobatę wobec sposobu kierowania komisją hazardową przez posła Mirosława Sekułę, który z premedytacją dezorganizuje prace komisji śledczej i skutecznie przeszkadza w wyświetleniu prawdy o aferze hazardowej i jej bohaterach" - czytamy w komunikacie podpisanym przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, przekazanym w czwartek PAP.

PiS ma największe zastrzeżenia do postawy Sekuły podczas czwartkowego przesłuchania biznesmena Ryszarda Sobiesiaka - jak napisano w komunikacie PiS - "bossa hazardu, któremu przewodniczący pozwalał w czasie przesłuchania na obrażanie instytucji państwowych, Sejmu, śledczych i dziennikarzy".

"W trosce o obronę godności Sejmu i jego organów oraz o wyświetlenie pełnej prawdy na temat afery hazardowej posłowie Prawa i Sprawiedliwości przygotują wniosek o odwołanie Mirosława Sekuły z funkcji przewodniczącego komisji śledczej" - głosi komunikat władz PiS. Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak dodał w rozmowie z PAP, że wniosek ma być gotowy w ciągu kilku dni.

Działania przewodniczącego komisji śledczej skrytykował też zasiadający w niej poseł PiS Zbigniew Wassermann. W przerwie czwartkowej zamkniętej dla mediów części posiedzenia, podczas której przesłuchiwany był Sobiesiak, Wassermann mówił dziennikarzom, że sposób, w jaki przewodniczący komisji prowadzi obrady, to kpina.

W jego ocenie - szkoda, że posiedzenie zostało zamknięte dla mediów, bo widzowie nie mogli obserwować, "jaki kabaret odbywa się za zamkniętymi drzwiami". "Ten kabaret pokazałby ludziom, jak ktoś, kto występuje w takiej roli (bohatera afery i świadka przed komisją) traktuje Sejm polski i nasze umocowanie do tego, żeby wyjaśniać tę sprawę" - oświadczył.

Krytykował również fakt, że Sekuła - mimo późnej pory - zdecydował, że w czwartek odbędzie się jeszcze przesłuchanie kolejnego świadka - szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego. Zwrócił uwagę, że w piątek śledczy mają kolejne przesłuchanie - b. wicepremiera i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Przemysława Gosiewskiego - i nie mogą się do niego przygotować. "To jest kompletny absurd to, co się tu dzieje" - mówił poseł PiS.

czytaj dalej

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «