Co Sobiesiak chciał ukryć przed mediami?
O swoich interesach, o załatwianiu decyzji administracyjnych, o Casino Polonia, o firmie Golden Play opowiadał Ryszard Sobiesiak na zamkniętym dla mediów posiedzeniu hazardowej komisji śledczej. "Z całą pewnością wygląda to inaczej niż w pierwszej części" - stwierdził poseł PO Jarosław Urbaniak.
- Kosek chce zeznawać na odległość
- "Co chce ukryć poseł Wassermann"
- Propozycje z PO? Arłukowicz się uśmiecha
- Malarz przed komisją: Tylko obserwowałem
- Wściekła Olejnik: Proszę mnie nie obrażać
- "Nie spotkałem się z lobbingiem dot. ustawy"
- "Z ułomnego śledztwa nic nie wyniknie"
- Sekuła pozostał szefem komisji śledczej
- Wassermann chce tajnych przesłuchań
- Pitera i Wojtunik przed komisją śledczą
- PiS będzie odwoływać Sekułę
- "Miro" gra w golfa na Florydzie
- Sobiesiak podważa zeznania Drzewieckiego
- Magdalena Sobiesiak rozszyfruje przeciek?
- Drzewiecki na Florydzie leczy stres
- CBA ostrzegło Rosoła, że złoży mu wizytę
- Szef CBA ujawnił tajemnicę? Nie ma śledztwa
- Błochowiak: To nie ja, to Chlebowski
- Sobiesiak zeznawał jak Rywin
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biznesmen Ryszard Sobiesiak odpowiadał na zamkniętym posiedzeniu na pytania posłów z hazardowej komisji śledczej. "Z całą pewnością wygląda to inaczej niż w pierwszej części" - powiedział dziennikarzom Jarosław Urbaniak (PO), który na chwilę opuścił posiedzenie.
"Opowiada o swoich interesach, jak wyglądała kwestia tej decyzji administracyjnej (dotyczącej kasyna we Wrocławiu), mówi o Casino Polonia, firmie Golden Play" - relacjonował Urbaniak. Według niego Sobiesiak "dość barwnie" opowiadał o spotkaniach z politykami, które opisane są w analizie CBA.
Poseł mówił, że Sobiesiak nie wyjaśniał jednak wielu konkretnych spraw, które pojawiają się w stenogramach z jego podsłuchów. "Pytałem m.in. o kwestię tego stenogramu, gdzie panowie rozmawiają o skompromitowaniu wiceministra Jacka Kapicy, on nie pamięta, według niego, to jest wyjęte z kontekstu" - powiedział Urbaniak.
Według relacji posła, biznesmen nic nie powiedział śledczym np. o znajomości z byłym szefem gabinetu politycznego Mirosława Drzewieckiego Marcinem Rosołem. Sobiesiak odwołał się do swojego wystąpienia wstępnego na czwartkowym otwartym posiedzeniu komisji.
Urbaniak ocenił jednak, że zeznania Sobiesiaka generalnie pokrywają się dotychczas z tym, co mówili śledczym były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i były minister sportu Mirosław Drzewiecki. Według niego, nie pojawiły się też żadne inne kwestie, które rzucałyby nowe światło na tzw. aferę hazardową.
Poseł pytany, czy Sobiesiak wyjaśnił kwestię znajomości z szefem klubu PO, b. wicepremierem Grzegorzem Schetyną, powiedział, że udało mu się uzyskać informację, że biznesmen nie znał Schetyny, gdy ten był studentem. Według "Rzeczpospolitej", która opublikowała fragmenty zeznań Sobiesiaka z prokuratury, w tej kwestii istnieje rozbieżność między tym co mówił biznesmen, a tym co zeznał przed komisją Schetyna. Były wicepremier twierdził, że zna Sobiesiaka od 2003 r., natomiast ten miał mówić, że zna go od około 20 lat.
"Ustaliłem to, co podejrzewałem już wcześniej, że pan Sobiesiak jest miłośnikiem teorii Einsteina, dla niego czas jest bardzo elastyczny. Przyznał rację, że studenta Grzegorza Schetyny nie zna" - powiedział Urbaniak.
Tymczasem Zbigniew Wassermann powiedział w przerwie posiedzenia, że podczas przesłuchania tematem tabu są stenogramy z podsłuchów. Dodał, że kiedy pytania dotyczyły właśnie nich, Sobiesiak "nie wie, nie pamięta, nie rozumie".
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!