Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Co Sobiesiak chciał ukryć przed mediami?

2010-02-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:36 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szef komisji ocenił, że stenogramy z tego przesłuchania będą dostępne dla opinii publicznej w ciągu kilku dni.

Bartosz Arłukowicz (Lewica) nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, bo - jak tłumaczył - nie chce zniechęcać Sobiesiaka do tego, żeby mówił dalej. Ocenił jednak, że przesłuchanie wniosło coś nowego do wyjaśnienia sprawy.

Sławomir Neumann (PO) powiedział dziennikarzom, że Sobiesiak odpowiada na pytania posłów "barwnie" i "ciekawie". Dodał, że nie ma wątpliwości, dlaczego nie chciał odpowiadać pod okiem kamer. "Widać wyraźnie, że stresuje się kamerami, ale jeżeli ich nie ma, dość swobodnie mówi o wszystkim, o co go pytamy" - mówił poseł PO.

Dodał, że przypomina sobie wiele rzeczy, o których nie pamiętał podczas przesłuchania w trybie jawnym. "Jestem zdziwiony jedną rzeczą. To naprawdę jest dla mnie zaskoczeniem - stan majątkowy pana Sobiesiaka. Okazuje się, że on z branżą hazardową nie za wiele ma wspólnego w ostatnich dwóch latach. (...) Cała rodzina tych udziałów (w firmach hazardowych - PAP) za dużo nie ma. One są iluzoryczne. Nazywanie pan Sobiesiaka czy rodziny Sobiesiaka królami hazardu jest na wyrost, bo mają 30 proc. udziałów w sieci, która ma 300 automatów na 60 tys. działających w Polsce i 20 proc. akcji firmy, która ma kasyna" - powiedział Neumann.

Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «