Wassermann: Nie chciałbym znać Sobiesiaka
"Pomimo jego pieniędzy, nie chciałbym być znajomym Ryszarda Sobiesiaka" - powiedział Zbigniew Wassermann, członek sejmowej komisji śledczej ds. afery hazardowej. Stwierdził, że podczas utajnionej części przesłuchania Sobiesiaka "posłowie co chwila wybuchali śmiechem".
- Magdalena Sobiesiak rozszyfruje przeciek?
- "Miro" gra w golfa na Florydzie
- Szef CBA ujawnił tajemnicę? Nie ma śledztwa
- Wściekła Olejnik: Proszę mnie nie obrażać
- Komisja hazardowa popracuje dłużej
- "Z ułomnego śledztwa nic nie wyniknie"
- Sobiesiak podważa zeznania Drzewieckiego
- Kosek chce zeznawać na odległość
- Wassermann chce tajnych przesłuchań
- PiS będzie odwoływać Sekułę
- Sobiesiak zeznawał jak Rywin
- Co Sobiesiak chciał ukryć przed mediami?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W rozmowie z RMF FM Wassermann stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić komu i za co mogą być postawione zarzuty. Przyznał jednak, że zeznania byłego ministra sportu Mirosława
Drzewieckiego różnią się od wczorajszych zeznań Sobiesiaka. Biznesmen powiedział bowiem, że po wybuchu afery widział się z Drzewieckim w USA.
Częś niejawna wczorajszego przesłuchania to zdaniem Wassermanna "dowcip". "Czy Sobiesiak odświeżył sobie pamięć?" - pytał Konrad iasecki z RMF FM.
"Tak bardzo, że wybuchaliśmy co chwila śmiechem. 28 lat pracy w hazardzie, a on mówi: <nie pytajcie mnie o hazard, bo ja się na tym kompletnie nie znam. Ale wiecie jaki premier
Donald Tusk popełnił błąd? Taki, że nie poprosił mnie o konsultację przy tworzeniu ustawy hazardowej>" - relacjonuje Wassermann.
Pose twierdził, że w aferze chodzi o "wytworzenie relacji i pewnych środowisk, które są sobie coś winne". "Ja nie zazdroszczę Platformie takich relacji. Pomimo jego
pieniędzy nie chciałbym, żeby Sobiesiak był moim znajomym" - powiedział.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!