Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Gosiewski tłumaczy się z ustaw hazardowych

2010-02-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:36 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przemysław Gosiewski już odpowiada na pytania śledczych. Stawił się przed oblicze sejmowej komisji śledczej ds. afery hazardowej, by opowiedzieć, co działo się ustawami o grach za rządów PiS. Poseł był wtedy wicepremierem i szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W lipcu 2006 r. Gosiewski - wówczas szef Komitetu Stałego Rady Ministrów - spotkał się z ówczesnym wiceszefem klubu PiS Krzysztofem Jurgielem oraz ówczesną p.o. zastępcą dyrektora Departamentu Służby Celnej Anną Cendrowską, reprezentującą wiceministra finansów Mariana Banasia. Otrzymał od nich projekt zmian w tzw. ustawie hazardowej.

Projekt zakładał obniżenie opodatkowania wideoloterii, gry podobnej do tzw. jednorękich bandytów - z tym, że dzięki połączeniu urządzeń w sieć, daje ona możliwość wygrania skumulowanej sumy, znacznie wyższej niż na zwykłym automacie o niskich wygranych. Monopol na prowadzenie wideoloterii miał Totalizator, jednak duże obciążenie podatkowe (45 proc.) sprawiło, że gra ta nigdy nie została uruchomiona.

Z rozmowy Gosiewski sporządził notatkę, z której wynikało, że Banaś chce zgłoszenia tego projektu jako propozycji klubu PiS, bo departament zajmujący się grami losowymi w MF jest - jak to określono - "uwikłany" - i złożenie tej nowelizacji drogą rządową byłoby w związku z tym niemożliwe. Banaś mówił przed komisją, że otrzymał ten projekt od przedstawiciela Totalizatora Sportowego.

Na polecenie ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego 28 sierpnia 2006 r. notatka ta została przekazana szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. Sam Kamiński zeznał przed komisją, że CBA nie podejmowało żadnych czynności w związku z tą notatką, bo ów "uwikłany" departament był wówczas już rozwiązany.

Gosiewski przekazał projekt nowelizacji do Ministerstwa Finansów z prośbą o opinię. Na początku listopada 2006 r. ówczesna minister finansów Zyta Gilowska powołała specjalny zespół, który na przełomie 2006/2007 pracował nad propozycją zmian w ustawi hazardowej. Banaś zeznał przed komisją, że projekt pochodzący z Totalizatora Sportowego nie był podstawą do prac zespołu, choć zaczerpnięto z niego jedno rozwiązanie dotyczące rejestru przychodów z automatów do gry.

Zeznający w tym tygodniu przed komisją b. prawnik Totalizatora Sportowego Grzegorz Maj zaprzeczył pojawiającym się informacjom, że to on był autorem projektu przekazanego Gosiewskiemu. Maj był członkiem zespołu w MF, który pracował nad zmianami w ustawie hazardowej, uczestniczył również w wewnętrznym zespole w TS, który - jak sam mówił przed komisją - przygotowywał propozycje zmian, które mogłyby poprawić sytuację finansową Totalizatora.

Jedną z takich propozycji była taka zmiana przepisów, która umożliwiłaby wprowadzenie w życie wideoloterii oraz "wyrównanie obciążeń podatkowych między sektorem prywatnym i państwowym" w hazardzie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «