PiS zawiesza senatorów. Poparli Piesiewicza
Senatorowie Zbigniew Romaszewski i Piotr Andrzejewski zostali zawieszeni na trzy miesiące w prawach członka klubu Prawa i Sprawiedliwości. To kara za to, że obaj głosowali przeciw uchyleniu immunitetu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi.
- Piesiewicz nic nie powie. Przysłał list
- Piesiewicz: Wracam do Senatu 12 kwietnia
- Przez Piesiewicza Romaszewski porzuca PiS
- "Mogę nie zmieścić się w PiS"
- Senatorowie zagłosowali za Piesiewiczem
- Schetyna radzi śledczym ws. Piesiewicza
- Nie ukarzą Piesiewicza, bo ma immunitet
- Senator Skorupa odchodzi z PiS
- Piesiewicz rozmawiał z Hołownią o Bogu
- Piesiewicz chciał urlopu. Nie dostał go
- Senat nie oddał Piesiewicza śledczym
- Piesiewicz przerwał milczenie
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie zrealizowali zalecenia klubu PiS o sposobie głosowania w sprawie uchylenia immunitetu" - poinformowała szefowa klubu Grażyna Gęsicka.
"W ubiegłym tygodniu odbyło się głosowanie dotyczące uchylenia immunitetu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi. Nasi senatorowie otrzymali zalecenie ode mnie, żeby głosować za jego uchyleniem. Tymczasem senatorowie Andrzejewski i Romaszewski głosowali - co sami powiedzieli publicznie - za utrzymaniem tego immunitetu. Co więcej - przeprowadzili szeroką akcję medialną, która miała obronić ich racje w tym względzie" - wyjaśniła Gęsicka.
Z tego względu - dodała - po głosowaniu prezydium klubu PiS postanowiło zawiesić obu senatorów w prawach członka klubu parlamentarnego PiS na trzy miesiące. Jak mówiła, chodzi o to, by pokazać, że ich stosunek do kwestii uchylenia immunitetu Piesiewiczowi nie jest zgodny ze stanowiskiem partii.
"Oczekujemy od zawieszonych senatorów pewnej refleksji. Jesteśmy w klubie, każdy może mieć różne zdania na różne tematy, niemniej jednak klub parlamentarny jest pewną emanacją partii politycznej, która ma pewne poglądy i oczekujemy pewnej lojalności, identyfikacji i przynajmniej nie głoszenia poglądów sprzecznych z kierunkiem programowym naszej partii" - zaznaczyła Gęsicka.
Szefowa klubu PiS wyraziła także nadzieję, że "panowie senatorowie przemyślą całą sytuację i zrozumieją, że jesteśmy klubem partii, która ma swój program, swoje podejście do rzeczywistości i pewnego rodzaju dyscyplinę".
Senat w głosowaniu na początku lutego nie uchylił immunitetu Piesiewiczowi. W tajnym głosowaniu przeciwko wnioskowi prokuratury o pociągnięcie senatora do odpowiedzialności karnej głosowało 50 senatorów, "za" było 31 senatorów, 6 wstrzymało się od głosu.
Prokuratura, która skierowała do Senatu wniosek o uchylenie immunitetu Piesiewiczowi, chciała zarzucić senatorowi popełnienie przestępstw opisanych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii: posiadania kokainy i nakłaniania innych osób do jej zażycia. Piesiewicz był nieobecny podczas głosowania.
Prokuratorski wniosek o uchylenie immunitetu Piesiewiczowi negatywnie zaopiniowała senacka komisja regulaminowa. Jej członkowie argumentowali, że w tej chwili nie ma podstaw do uchylenia Piesiewiczowi immunitetu, a wniosek prokuratury jest "przedwczesny".
"Nie sądzimy Piesiewicza, sądzimy prawidłowość procedury i chcemy przesądzić moment, w którym prokuratura może się zwracać o uchylenie immunitetu" - mówił wówczas Andrzejewski sprawozdawca komisji regulaminowej.
Podkreślał, że z przepisów nie wynika jasno, w którym momencie prokurator ma składać wniosek o uchylenie immunitetu. "My twierdzimy, jako komisja, że wniosek o uchylenie immunitetu można złożyć dopiero wtedy, jak prokuratura zamknęła postępowanie dowodowe i jest gotowa wnieść akt oskarżenia" - dodał.
Czytaj dalej >>>
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!