Kaczyński: Nie mówiłem o hakach
Jakie informacje o Radosławie Sikorskim ma Jarosław Kaczyński? Nie może powiedzieć, bo są tajemnicą państwową. Ale uważa, że trzeba przypominać o ich istnieniu, bo są bardzo poważne. Prezes PiS jest jednak oburzony mówieniem o "hakach na Sikorskiego". Bo takiego słowa nie użył.
- Sikorski o hakach: Znam, nie boję się
- "Kaczyński zawsze miał jakieś haki"
- "Chcę wygrać, by nie było polityki hakowej"
- Zgrzyta w PiS. Kurski nie będzie szefem?
- "Za rządów PiS wszyscy z PO mieli teczki"
- Kaczyński zbiera haki? "Niech to wyjaśni"
- Gowin: Haki zaszkodzą PiS, nie nam
- Kaczyński: Ten wywiad nie był o hakach
- Giertych: Dziadek z Wehrmachtu to pikuś
- Napieralski: Haki to metoda prawicy
- Kaczyński: Na Sikorskiego są haki
- Prezydent ma "haki", ale ich nie pokaże
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nikt nie zbiera żadnych "haków" na Radosława Sikorskiego - zapewniał dziennikarzy w Radomiu szef PiS. I zastrzegł, że nie mówił też o hakach w "Newsweeku". "To jest nadużycie. Nadużycie bardzo daleko idące ze strony dziennikarzy, którzy prowadzili ze mną wywiad" - powiedział Jarosław Kaczyński.
Na czym polega nadużycie? Według Kaczyńskiego zbieranie haków to gromadzenie informacji, żeby kogoś szantażować. A on w rozmowie z tygodnikiem opierał się o dobrze znane fakty.
"Przy końcu 2007 roku prezydent Lech Kaczyński wyrażał wątpliwości co do zasadności powołania pana Sikorskiego na stanowiska ministra spraw zagranicznych i rozmawiał o tym z premierem Tuskiem. Premier Tusk wie, o co tutaj chodzi, premier Tusk uwag nie uwzględnił. Ja w swojej wypowiedzi w wywiadzie dla <Newsweeka> wyłącznie do tego nawiązałem, czyli do tego, co jest już powszechnie znane" - powiedział Kaczyński.
Podkreślił, że nie może mówić o szczegółach, bo jest związany tajemnicą państwową.
Zdradził natomiast, że wiedza, którą ma na temat Sikorskiego, nie ma związku z jego ewentualną współpracą z wywiadem amerykańskim. "Nie mogę w tej chwili odpowiedzieć na żadne pytanie związane ze szczegółami, ale sądzę, że nie złamię żadnego prawa, jeśli powiem, że nie. Nie chodzi o żadną współpracę z wywiadem amerykańskim i chciałbym, żeby to było opinii publicznej wiadome, ale chodzi o sprawy poważne, bardzo poważne" - podkreślił.
Dodał, że chciałby, aby opinia publiczna o tym wiedziała i traktuje przypomnienie tych informacji jako swój obowiązek. Według prezesa PiS w Polsce rozpowszechniona jest ideologia, że "dobry obywatel to niepoinformowany obywatel". "My się z tą ideologią nie zgadzamy, zdecydowanie odrzucamy i uważamy, że jest to traktowanie obywateli własnego kraju jak dzieci, obrażanie ich i szkodzenie Polsce" - oświadczył.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!