Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Kaczyński: Nie mówiłem o hakach

2010-02-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jakie informacje o Radosławie Sikorskim ma Jarosław Kaczyński? Nie może powiedzieć, bo są tajemnicą państwową. Ale uważa, że trzeba przypominać o ich istnieniu, bo są bardzo poważne. Prezes PiS jest jednak oburzony mówieniem o "hakach na Sikorskiego". Bo takiego słowa nie użył.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nikt nie zbiera żadnych "haków" na Radosława Sikorskiego - zapewniał dziennikarzy w Radomiu szef PiS. I zastrzegł, że nie mówił też o hakach w "Newsweeku". "To jest nadużycie. Nadużycie bardzo daleko idące ze strony dziennikarzy, którzy prowadzili ze mną wywiad" - powiedział Jarosław Kaczyński.

Na czym polega nadużycie? Według Kaczyńskiego zbieranie haków to gromadzenie informacji, żeby kogoś szantażować. A on w rozmowie z tygodnikiem opierał się o dobrze znane fakty.

"Przy końcu 2007 roku prezydent Lech Kaczyński wyrażał wątpliwości co do zasadności powołania pana Sikorskiego na stanowiska ministra spraw zagranicznych i rozmawiał o tym z premierem Tuskiem. Premier Tusk wie, o co tutaj chodzi, premier Tusk uwag nie uwzględnił. Ja w swojej wypowiedzi w wywiadzie dla <Newsweeka> wyłącznie do tego nawiązałem, czyli do tego, co jest już powszechnie znane" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że nie może mówić o szczegółach, bo jest związany tajemnicą państwową.

Zdradził natomiast, że wiedza, którą ma na temat Sikorskiego, nie ma związku z jego ewentualną współpracą z wywiadem amerykańskim. "Nie mogę w tej chwili odpowiedzieć na żadne pytanie związane ze szczegółami, ale sądzę, że nie złamię żadnego prawa, jeśli powiem, że nie. Nie chodzi o żadną współpracę z wywiadem amerykańskim i chciałbym, żeby to było opinii publicznej wiadome, ale chodzi o sprawy poważne, bardzo poważne" - podkreślił.

Dodał, że chciałby, aby opinia publiczna o tym wiedziała i traktuje przypomnienie tych informacji jako swój obowiązek. Według prezesa PiS w Polsce rozpowszechniona jest ideologia, że "dobry obywatel to niepoinformowany obywatel". "My się z tą ideologią nie zgadzamy, zdecydowanie odrzucamy i uważamy, że jest to traktowanie obywateli własnego kraju jak dzieci, obrażanie ich i szkodzenie Polsce" - oświadczył.

Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «