"Za rządów PiS wszyscy z PO mieli teczki"
Tusk, Nowak, Schetyna, Komorowski to tylko kilku polityków z listy osób, na które za rządów PiS zbierano haki - twierdzi Roman Giertych. Były wicepremier opowiada też o wydarzeniu, które mogło wpłynąć na negatywny stosunek szefa PiS do Radosława Sikorskiego.
- Gowin: Haki zaszkodzą PiS, nie nam
- Lewica zasadza się na Komorowskiego
- Giertych nie chce wracać. Woli adwokaturę
- Kaczyński: Ten wywiad nie był o hakach
- Kaczyński: Nie mówiłem o hakach
- "Kaczyński zawsze miał jakieś haki"
- "Chcę wygrać, by nie było polityki hakowej"
- Gilowska nie będzie doradzać prezydentowi
- Giertych: Odebrać Kaczyńskiemu immunitet
- Wałęsa ostrzega: Będą haki na Sikorskiego
- Giertych: Dziadek z Wehrmachtu to pikuś
- Napieralski: Haki to metoda prawicy
- Komorowski i Sikorski - zalety i "haki"
- Kaczyński: Na Sikorskiego są haki
- Prezydent ma "haki", ale ich nie pokaże
- Kaczyński zbiera haki? "Niech to wyjaśni"
- Sikorski o hakach: Znam, nie boję się
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Giertych wspomina jedno z posiedzeń rządu Jarosława Kaczyńskiego, na którym omawiano projekt rozszerzenia obowiązku składania oświadczeń majątkowych. Zdaniem byłego wicepremiera, niemożliwy do wykonania, bo obejmujący 300 tysięcy osób. "Zyta Gilowska, która siedziała obok mnie, trąciła mnie i powiedziała: <Panie premierze, na litość boską, niech pan coś zrobi>" - relacjonuje Giertych. Opowiada, że zwrócił uwagę, że w ustawie brakuje zapisu o kontrolowaniu majątku konkubentów.
"Nie sądziłem, by Kaczyński ocenił, że sobie z niego kpię. Po chwili dyskusji uznał, że ten konkubinat należy wpisać do ustawy. W tym momencie odezwał się Sikorski, który wiedział, że jest to szyderstwo z mojej strony. Ale przesadził, bo poszedł krok dalej. Bo powiedział: A może wpisalibyśmy do tej ustawy także konkubinaty jednopłciowe, przecież jesteśmy rządem europejskim" - relacjonuje Giertych.
"W tym momencie Jarosław Kaczyński poczuł się osobiście dotknięty. Stał się purpurowy. I odezwał się bardzo ostro do Sikorskiego. I to była chyba ostatnia Rada Ministrów, na której był Sikorski" - dodał.
Ale zdaniem Giertycha, Sikorskiego odwołano z rządu ze względu na jego konflikt z Antonim Macierewiczem, a nie z powodu istnienia jakichś haków.
Były wicepremier sam fakt zbierania haków potwierdza. "Jarosław Kaczyński jest głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce. PiS skonstruowało plan polityczny, który w 2007 roku był bliski realizacji, aby zgromadzić haki na jak największą liczbę ludzi" - mówi. Według słów Giertycha, za czasów rządów PiS zbierano materiały kompromitujące na temat wszystkich polityków Platformy. Czego dotyczyły te haki? "To Informacje na temat zupełnie odległej przeszłości, kwestii małżeńskich Tuska. Zastanawiał się, czy to się już wszystko przedawniło, czy nie można postawić zarzutu" - twierdzi Giertych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!