Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Magdalena Sobiesiak rozszyfruje przeciek?

2010-02-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przed komisją śledczą, która bada tzw. aferę hazardową, zeznaje córka Ryszarda Sobiesiaka, Magdalena. To o pracy dla niej jej ojciec rozmawiał z Mirosławem Drzewieckim. Były szef CBA wskazuje ją jako jedno z ogniw przecieku o działaniach Biura.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Z informacji zawartych w dokumencie CBA z września 2009 r. wynika, że Sobiesiak chciał załatwić swojej córce "intratną" posadę; kontaktował się w tym celu m.in. z ówczesnym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim oraz szefem jego gabinetu politycznego Marcinem Rosołem.

Biznesmen dał CV swojej córki Drzewieckiemu na przełomie kwietnia i maja 2009 r.; ten przekazał sprawę Rosołowi. Równolegle Sobiesiak rozmawiał na ten temat z byłym urzędnikiem Ministerstwa Finansów w Departamencie Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych, byłym prezesem Totalizatora Sportowego Sławomirem Sykuckim.

W trakcie tych rozmów - jak napisało CBA - pojawia się pomysł "usadowienia" Magdaleny Sobiesiak w zarządzie Totalizatora. Sykucki i Rosół sugerują, żeby Sobiesiakówna wycofała swoje udziały z firmy hazardowej Golden Play, a także zrezygnowała ze stanowiska wiceprezesa zarządu Casino Polonia. W jednej z rozmów, która przytoczona jest w dokumentach CBA, Rosół mówi: "Jak ją wybiorą 2 września, to lepiej, żeby nie miała udziału w firmach, które są konkurencją dla Totalizatora".

W materiałach CBA znajduje się także stenogram z podsłuchanej rozmowy Sykuckiego i Sobiesiaka, podczas której były prezes Totalizatora Sportowego mówił: "Można tak podzielić rynek, że Totalizator będzie miał pieniądze i wszyscy prywatni będą mieli, Magda tylko się musi trochę słuchać". Były szef CBA Mariusz Kamiński zeznając w styczniu przed komisją hazardową ocenił, że chodziło o "nieformalne podzielenie rynku".

Magdalena Sobiesiak złożyła aplikację do TS 18 sierpnia 2009 r.; przeszła pierwszy etap rekrutacji, jednak dwa dni przed decydującą rozmową z radą nadzorczą spółki zrezygnowała.

Według zeznań Mariusza Kamińskiego kluczowe było jej spotkanie z Marcinem Rosołem w warszawskiej restauracji "Pędzący królik", do którego doszło 24 sierpnia 2009 roku. Według byłego szefa CBA to właśnie tam doszło do przecieku o działaniach CBA, który ostrzegł Ryszarda Sobiesiaka o zainteresowaniu Biura jego osobą. W konsekwencji - jak mówił Kamiński - Magdalena Sobiesiak wycofała też swoją aplikację z TS.

Zdaniem Kamińskiego pierwszym ogniwem przecieku mógł być premier Donald Tusk lub sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki, następnie o działaniach CBA dowiedział się Mirosław Drzewiecki, który mógł przekazać tę informację swojemu współpracownikowi Marcinowi Rosołowi, a ten - 24 sierpnia 2009 roku - córce Sobiesiaka. Premier, Cichocki i Drzewiecki zeznając przed komisją zaprzeczyli, by przyczynili się do przecieku o akcji CBA.

czytaj dalej

Źródło: Dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «