Czego Tusk nie obiecał Cimoszewiczowi
Włodzimierz Cimoszewicz coraz bliżej rządu Donalda Tuska. Były premier zdradził, że obecny szef rządu zaproponował mu współpracę. Cimoszewicz miałby doradzać w sprawach międzynarodowych. W "Faktach po Faktach" w TVN24 zdradził, na czym ta współpraca ma polegać i czy będzie się to wiązało z wejściem do rządu Tuska.
- "Antyprezydencka kampania Donalda Tuska"
- Kwaśniewski: Lech Kaczyński nie ma wyjścia
- Cimoszewicz bije Komorowskiego w I turze
- Cimoszewicz nie zamierza kandydować
- Cimoszewicz i Olechowski wystartują z PO?
- "Tusk cynicznie wykorzystuje Cimoszewicza"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cimoszewicz pytany w "Faktach po faktach" w TVN24, czy podczas ubiegłotygodniowego spotkania z szefem rządu padła jakaś konkretna propozycja współpracy, powiedział, że Tusk jest zainteresowany możliwością spotykania się od czasu do czasu z "dosyć ograniczonym gronem ludzi o kwalifikacjach eksperckich". Spotkania miałyby dotyczyć różnych spraw międzynarodowych.
Cimoszewicz ocenił, że jego wieloletnie doświadczenie w sprawach międzynarodowych powoduje, że "ma się czym podzielić". Zaznaczył też, że wszyscy powinni być zainteresowani tym, aby polski rząd funkcjonował jak najlepiej. "Warto pomóc" - powiedział.
Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiadał przed spotkaniem Tuska z Cimoszewiczem, że wśród tematów rozmów obu polityków będzie wejście Cimoszewicza do Rady ds. polityki zagranicznej przy premierze.
Cimoszewicz pytany w środę, czy wejdzie w skład takiej Rady, odparł: "Nie ma mowy o żadnej instytucji".
"Jak rozumiem, ani premier Tusk, ani ja nie jesteśmy zainteresowani tworzeniem jakiejś instytucji. Tutaj chodzi raczej o stworzenie pewnego mechanizmu funkcjonalnego: dosyć częstego kontaktu, który umożliwiałby albo rozmowę o kwestiach niezupełnie związanych z bieżącą polityką, albo czasami i o takich kwestiach, jeżeli byłaby potrzeba spojrzenia z pewnego dystansu" - dodał.
Dopytywany, czy padła oferta pracy w rządzie lub w strukturach okołorządowych, Cimoszewicz zaprzeczył. Zapewnił, że nie oczekiwał takiej oferty i że "prawdopodobnie" nie przyjąłby jej. "Premier zdaje sobie z tego sprawę" - dodał.
Cimoszewicz poinformował też, że Tusk jest zainteresowany szerszym niż dotychczas włączaniem w promocję Polski ludzi, którzy są powszechnie uznawani za granicą za twarze Polski. "Nie przeszliśmy do konkretów" - podkreślił. Przypomniał jednocześnie, że jest praktyką znaną w wielu krajach, iż byli prezydenci czy byli premierzy włączają się w działania bieżącej administracji.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!