"Giertych kłamie, nie zbierałem haków"
Nie było zbierania haków na polityków opozycji, wypowiedzi Romana Giertycha w tej sprawie są stekiem kłamstw - powtórzył prezes PiS Jarosław Kaczyński przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków. "Nie było rozmów o żonie tego czy innego polityka" - przekonywał Kaczyński.
- Czuma jednak przesłucha Kamińskiego
- Kamiński: Nie rozumiem zarzutów wobec CBA
- Opalenizna Leppera na obradach komisji
- Giertych nie chce wracać. Woli adwokaturę
- Janusz Palikot odejdzie z Platformy
- Ziobro pozywa "Politykę" za haki
- Giertych: Odebrać Kaczyńskiemu immunitet
- "Sikorski to czarny sen Kaczyńskiego"
- Umorzono wątek nacisków na prokuraturę ws. Blidy
- Afera w komisji. Posłowie PiS odchodzą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie zbieraliśmy haków, nie było żadnych teczek, żadnych rozmów o żonie tego czy innego polityka" - zapewnił Kaczyński. Jak dodał nic nie wie o tym, by ktoś w jego rządzie miał zbierać kompromitujące materiały na polityków opozycji.
"O żadnym takim poszukiwaniu nie było mowy, to są pomówienia" - oświadczył prezes PiS. Zapewnił, że za czasów jego rządów nie było żadnych postępowań ad personam, a jedynie postępowania w sprawie - ad rem.
Giertych mówił w mediach, że Kaczyński jako premier zbierał haki na polityków ówczesnej koalicji (Samoobrony i LPR) oraz opozycji, w tym m.in. na Grzegorza Schetynę i Donalda Tuska. Miał nawet rozpatrywać scenariusz aresztowania żony Schetyny. Jak mówił Giertych, forma zbierania haków na Tuska "była obrzydliwa", a dane te dotyczyły spraw "bardzo odległych, z przeszłości".
Kaczyński zapowiedział w środę pozew wobec Romana Giertycha za te wypowiedzi. W reakcji na te słowa Giertych zapowiedział pozew wobec prezesa PiS.
Poseł Lewicy Krzysztof Matyjaszczyk zapowiedział złożenie wniosku o wezwanie Giertycha przed komisję śledczą.
W sferze faktów nie działo się nic, co by było sprzeczne z prawem - powiedział przed komisją śledczą ds. nacisków prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podczas swobodnej wypowiedzi ocenił, że to, czym zajmuje się komisja, to "sfera wymyślona, niemająca kontaktu z realiami".
Kaczyński mówił też o "filozofii politycznej" swojego rządu. Zaznaczył, że jej częścią było odrzucenie pewnego typu ideologii - permisywizmu społeczno-ekonomicznego. Ta ideologia, jak tłumaczył, polega m.in. na tym, że w Polsce niemożliwe jest uniknięcie patologii, takich jak korupcja. "Myśmy się z tym nie godzili" - podkreślił.
>>>Czytaj dalej>>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!