Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wściekła Olejnik: Proszę mnie nie obrażać

2010-02-19 | Ostatnia aktualizacja: 21:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Bardzo gorąco było w czasie rozmowy Moniki Olejnik ze Zbigniewem Wassermannem w Radiu ZET. Poseł PiS stwierdził, że dziennikarka dziękuje za ustawę hazardową w imieniu Ryszarda Sobiesiaka. Olejnik nie pozostała dłużna. "Nie chciałabym, żeby pan mnie obrażał" - mówiła wściekła.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rozmowa dotyczyła rzecz jasna prac hazardowej komisji śledczej. W pewniej chwili dziennikarka stwierdziła: "To państwo spowodowali korzyść dla Ryszarda Sobiesiaka, bo ta ustawa, którą państwo przyjęli - i Platforma Obywatelska, i Prawo i Sprawiedliwość, i inne ugrupowania - jest z korzyścią dla Ryszarda Sobiesiaka".

Zbigniew Wassermann natychmiast to skomentował - stwierdził, że najwidoczniej Monika Olejnik dziękuje autorom tej ustawy, a w szczególności premierowi Donaldowi Tuskowi, "w imieniu Sobiesiaka".

Dziennikarka w pierwszej chwili nie zareagowała, ale potem stwierdziła ostro: "Nie chciałabym, żeby pan mnie obrażał, bo ja nie mam nic wspólnego z panem Sobiesiakiem, nie znam go i nigdy go nie widziałam, tylko przez obraz telewizyjny". I szła dalej: "Ja wiem, panie ministrze, że pana czasami ponoszą emocje". W tym momencie Olejnik nawiązała do wymiany zdań, jaka miała miejsce między Wassermannem a Donaldem Tuskiem w czasie przesłuchania przed komisją hazardową. Gdy Tusk zapytał, co robić, gdy prokuratura nie działa jak należy, poseł PiS odpowiedział: "zapłakać jak Olewnik". "Ja wiem, że taki Sobiesiak może pana wyprowadzić z równowagi, ale nie wypada tak" - dodała.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «