Tusk mógł odwołać Kamińskiego? Sąd zbada
Wraca sprawa odwołania Mariusza Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA. Wojewodzki Sąd Administracyjny rozpatrzy jego skargę na decyzję premiera Donalda Tuska. WSA zwrócił się już do kancelarii premiera o akta sprawy - gdy wpłyną, zostanie ustalony termin rozprawy.
- ABW raportuje: CBA mogło przeciekać
- Stasiak: Kampania trwa, aż nadto
- Kamiński nie przyszedł do sądu. 500 zł kary
- Kamiński oskarża: Chcą zgnoić CBA
- Tak prokuratura dobierała się do szefa CBA
- Czuma jednak przesłucha Kamińskiego
- Kamiński: Nie rozumiem zarzutów wobec CBA
- Szef CBA odwołuje się od decyzji prokuratury
- Tajniacy CBA węszyli przy Gilowskiej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W sądzie tym czeka już na rozpoznanie inna skarga Kamińskiego - o wydanie mu przez CBA świadectwa służby w CBA (twierdzi on, że nie jest funkcjonariuszem CBA; Biuro uważa inaczej).
Sądy administracyjne badają formalną zgodność z prawem decyzji wydawanych przez organa władzy.
Tusk odwołał Kamińskiego 13 października 2009 r. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej wykorzystał Biuro do celów politycznych oraz posługiwał się insynuacją i kłamstwem. Zgodnie z przepisami mógł go odwołać po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych i sejmowej speckomisji. Dwa ostatnie organy zaopiniowały pozytywnie wniosek Tuska. Natomiast prezydent Lech Kaczyński, przed odwołaniem szefa CBA, nie wydał pisemnej opinii; w mediach zapowiedział jednak, że będzie ona negatywna.
Po odwołaniu Kamińskiego opinię L.Kaczyńskiego zamieszczono na stronie internetowej prezydenta z adnotacją, że jest to dokument, który "miał być wysłany do Donalda Tuska". Prezydent ocenił w niej, że wniosek o odwołanie Kamińskiego jest bezpodstawny i może być związany z wykrytymi przez Biuro "nieprawidłowościami w działaniach osób piastujących kierownicze stanowiska państwowe". Podkreślił również, że premier nie wskazał "żadnej z przesłanek", które są wymienione w ustawie o CBA jako podstawa odwołania szefa Biura.
Tusk replikował, że "nie jest to opinia, o którą występował". "Nie mówię o treści, ale o charakterze tej opinii" - podkreślił. Zdaniem premiera, prezydent pozwolił sobie formułować opinie na jego temat, a nie o wniosku o odwołanie szefa CBA. "To pokazuje, że prezydent nie był zainteresowany wyrażeniem rzetelnej i szybkiej opinii na temat wniosku. Nie jestem zdziwiony - dodał.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!