Palikot kpi z partyjnego kolegi
Zdaniem Janusza Palikota to dobrze, że Jarosław Gowin ostatnio milczy i nie popiera Radosława Sikorskiego. "W ten sposób nie będzie mu szkodził przynajmniej" - uważa. Palikot niepokoi się jednak, by to milczenie nie oznaczało, że Gowin zacznie popierać Bronisława Komorowskiego. Dlaczego?
- Lewica zasadza się na Komorowskiego
- Gowin: Haki zaszkodzą PiS, nie nam
- Ukarać Palikota! Jak? Nie wiadomo
- "Sikorski to czarny sen Kaczyńskiego"
- Palikot złamał zasady. Wyrzucą go z PO?
- Palikot, Arłukowicz i Dorn we "Wprost"
- Wałęsa stawia na Komorowskiego
- Pitera: Sikorski za młody na prezydenta
- Komorowski i Sikorski - zalety i "haki"
- Cała PO wybierze kandydata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bo to zdaniem Palikota "mogło by rzeczywiście wręcz zrujnować szanse mojego wieloletniego kolegi". "Zacząłem się rzeczywiście bać milczenia Gowina" - dodaje poseł PO.
Palikot na swoim blogu nie oszczędza także Romana Giertycha. "Gdyby jeszcze Giertych przestał wyrażać się pochlebnie o Radosławie Sikorskim, to miałby on rzeczywiście szanse na nawiązanie równorzędnej walki z marszałkiem w prawyborach, a zasługuje na to" - uważa Palikot.
"Milczenie Gowina. Milczenie Giertycha. Co oni chcą wymilczeć w tym milczeniu?" - zastanawia się poseł PO.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!