"Czy PiS jest winne świństwa wobec Gargas"
Marek Migalski jest zbulwersowany odwołaniem ze stanowiska wiceszefowej TVP1 Anity Gargas. Na swoim blogu eurodeputowany PiS zadał pytanie, czy jego partia przyłożyła rękę do "świństwa", które ją spotkało. "Na świństwach nie da się zbudować zwycięstwa i powrócić do władzy. Bo i po co?" - pyta Migalski.
- Telewizja za biedna na kredyt?
- Protest przed siedzibą SLD w obronie Gargas
- Platforma chce odciągnąć SLD od PiS
- "Niech PiS uważa. Przystawka je zje"
- Co PiS dostanie za głowę Gargas
- Gargas wróci? "Odwołanie pozamerytoryczne"
- Rzecznik Kochanowski broni Anity Gargas
- Gargas odwołana. Za film o Jaruzelskim?
- TVP stawia na "Misję specjalną"
- Gargas wyleci za film o Jaruzelskim?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zwolnienie Anity Gargas z TVP pokazuje, jakie byłby koszty i jak wyglądałaby koalicja rządowa PiS z SLD. Ile trzeba byłoby najeść się wstydu i jak obrzydliwe rzeczy trzeba by było robić, by utrzymać sojusz z postkomunistami. I jak trudno byłoby spoglądać sobie w twarz w lustrze goląc się nad ranem" - pisze Migalski.
Samą Anitę Gargas określa jako dziennikarkę odważną, choć kontrowersyjną, niezależną, o prawicowych poglądach. I stwierdza, że jeśli taka osoba traci pracę w TVP za "zgodę na wyemitowaniu filmu pokazującego prawdziwe oblicze TW <Wolskiego>", to jest to "świństwo".
I potem pada pytanie o to, kto za tym "świństwem" stoi. "Jeśli PiS przyłożyło do tego choć trochę ręki, jeśli nie protestowało, nie broniło tej dziennikarki, to znaczy, że w tym świństwie uczestniczyło. Na świństwach zaś nie da się zbudować zwycięstwa i powrócić do władzy. Bo i po co? By nadal uczestniczyć w świństwach? By wraz z czerwonymi zakłamywać historię, by represjonować odważnych dziennikarzy za mówienie prawdy o takich antybohaterach, jak Jaruzelski?" - pyta Migalski.
"Jeśli tak, to ja wysiadam" - odpowiada i dodaje, że na tego typu "deale" jest "za mientki". "Za tego typu rzeczy w życiu się płaci, one nie uchodzą bezkarnie. I oddalają nas tak naprawdę od zwycięstwa. Bo ludzie to widzą i wyciągają z tego wnioski. I zastanawiają się pewnie, po co nas dopuszczać do władzy, jeśli zdolni jesteśmy do takich rzeczy, jak ta ze zwolnieniem Anity Gargas" - kończy Migalski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!