Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Kancelaria Kaczyńskiego trzyma haki z WSI?

2010-02-24 | Ostatnia aktualizacja: 21:44 | Komentarze: 0 | skomentuj

Co urzędnicy prezydenta ukrywają w czeluściach jego kancelarii? Zeznania oficerów WSI i polityków składane przed komisją weryfikacyjną Antoniego Macierewicza. Godziny nagrań, dotyczące m.in. Radosława Sikorskiego i Jerzego Szmajdzińskiego. Czy mogą być wykorzystane w kampanii?

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Macierewicz w rozmowach w cztery oczy z oficerami szukał negatywnych informacji o Sikorskim i Szmajdzińskim" - opowiada "Gazecie Wyborczej" generał Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych. "Wśród tych niezweryfikowanych zeznań mogą być pomyje. Osoba pomówiona nie będzie miała żadnej możliwości obrony" - dodaje.

Dukaczewski, którego przesłuchiwał Macierewicz, sugeruje, że komisja mogła szukać haków na trzech byłych szefów MON - a dziś kandydatów na prezydenta - Bronisława Komorowskiego (PO), Radosława Sikorskiego (PO) i Jerzego Szmajdzińskiego (SLD).

Skąd w Kancelarii Prezydenta wzięło się archiwum z prac komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza?

Sprawa zaczyna się w listopadzie 2007 r., po wyborach przegranych przez Prawo i Sprawiedliwość. Szef komisji weryfikacyjnej Jan Olszewski tuż przed zaprzysiężeniem rządu Donalda Tuska wywiózł jej akta z siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego do prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Po kłótniach z SKW 1 lipca 2008 roku akta wróciły do kontrwywiadu. Nie wszystkie. Brakowało zeznań żołnierzy WSI - przypomina "Gazeta Wyborcza". To między innymi nagrania audio i wideo, w tym pięć dyktafonów cyfrowych z pełnymi dyskami.

Urząd prezydenta Kaczyńskiego ma więc pełną kontrolę nad częścią materiałów z weryfikacji WSI. Co w nich jest? Według źródeł "Wyborczej", zawierają zeznania między innymi Grzegorza Żemka (skazanego w aferze FOZZ), Jerzego Szmajdzińskiego (w latach 2001-05 szefa MON, dziś wicemarszałka Sejmu) i generała Marka Dukaczewskiego.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «