Lepper: Niech minister mnie przeprosi
Andrzej Lepper domaga się publicznych przeprosin od ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego. Za co? Za wypowiedź dotyczącą wyroku w tzw. seksaferze. Kwiatkowski powiedział, że wyrok "jest wyjątkowo sprawiedliwy". Szef Samoobrony poczuł się... poniżony.
- Lepper przed sądem: Żądam uniewinnienia
- Skazany w "seksaferze" już na wolności
- Bohater seksafery zbyt chory na sąd
- Lepper chce być prezydentem
- Dwa lata więzienia za artykuł o seksaferze?
- W PiS zakazano pokazywać się z Lepperem
- SN zmniejszył wyrok za "seksaferę"
- PiS się wstydzi, że rządziło z Samoobroną
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lepper wysłał do ministra list w tej sprawie. Odpowiedzi na razie nie będzie, bo Kwiatkowski do przyszłego tygodnia jest na urlopie. Po powrocie do pracy w poniedziałek minister rozważy, czy udzieli odpowiedzi - poinformowano w ministerstwie.
W połowie lutego sąd I instancji w procesie ws. seksafery w Samoobronie skazał na pięć lat więzienia byłego posła Samoobrony Stanisława Łyżwińskiego oraz na dwa lata i trzy miesiące lidera partii Andrzeja Leppera. Łyżwiński był oskarżony m.in. o zgwałcenie kobiety i wykorzystywanie seksualne działaczek Samoobrony, a Lepper - o żądanie i przyjmowanie "korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek partii, w tym Anety Krawczyk.
Według Leppera słowa Kwiatkowskiego, że ten wyrok "jest wyjątkowo sprawiedliwy" poniżają go i "sugerują wszystkim funkcjonariuszom wymiaru sprawiedliwości, w tym sędziom, określone stanowisko co do dalszego orzekania".
"Minister ocenił wszystko bez dokumentów. Panie ministrze na podstawie czego pan to zrobił? Czy pan zapoznał się z 54 tomami akt? (...) Minister mnie oczernił" - mówił Lepper podczas piątkowej konferencji prasowej w siedzibie Samoobrony w Warszawie.
Zapowiedział, że wyśle pisma m.in. do prezydenta i premiera, w których przedstawi okoliczności dotyczące "seksafery". Ogłosił, że wkrótce ukaże się książka odsłaniająca kulisy sprawy.
Lepper w piątek ocenił też, że wyrok, który zapadł w jego sprawie, to "kpiny z prawa". "Sąd nie znalazł ani jednego świadka, który potwierdziłby wersję Anety Krawczyk. Mnie w miejscach, których dotyczy akt oskarżenia, nie było" - zapewnił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!