Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Wyborczy cel SLD: odebrać głosy PO

2010-02-27 | Ostatnia aktualizacja: 21:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jerzy Szmajdziński ma pomysł na to, jak podnieść notowania Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W czasie konwencji w Opolu stwierdził, że teraz celem SLD powinno być pozyskanie głosów tych wyborców, którzy w obawie przez PiS zagłosowali na Platformę Obywatelską.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szmajdziński wziął w Opolu udział w konwencji SLD, podczas której partia oficjalnie zaprezentowała swoich kandydatów na prezydentów Opola i Kędzierzyna-Koźla - posła Tomasza Garbowskiego i ubiegającego się o reelekcję prezydenta Kędzierzyna, Wiesława Fąfarę.

Sobotnia konwencja to także oficjalne rozpoczecie przez SLD kampanii wyborczej. "Strategia i taktyka, nad którą pracujemy, jest związana z tym, żeby zachęcić tych ludzi lewicy, którzy dwa lata temu poparli PO - w obawie przez PiS, i aby PiS odsunąć od władzy. To do nich przede wszystkim się zwracamy, żeby wrócili do korzeni" - mówił Szmajdziński.

Wicemarszałak Sejmu przypomniał, że SLD widzi prezydenta jako służącego obywatelom, i będącego reprezentantem obywateli, a kompetencje głowy państwa są wyraźnie określone w konstytucji.

"One sprowadzają się do reprezentowania Polski na zewnątrz i wykonywania funkcji zwierzchnika sił zbrojnych, ale mówią również, że prezydent powinien stać na straży konstytucji - to znaczy pilnować praw obywatelskich, wolności, godności, praw mniejszości, neutralności światopoglądowej państwa, dostępu do bezpłatnej edukacji, do służby zdrowia" - mówił Szmajdziński.

Podczas konferencji prasowej podkreślił, że jego wizja prezydentury jest bliska czasom, gdy szefem państwa był Aleksander Kwaśniewski. "To jest 10 lat, które było dowodem, że można współpracować z rządem z innymi korzeniami politycznymi, jeżeli traktuje się swój urząd w kategoriach odpowiedzialności za państwo, a nie odpowiedzialności przed bratem, o 20 minut starszym, czy przed swoją partią" - argumentował.

Szmajdziński dodał, że lewica w Polsce i Europie przechodzi obecnie kryzys. "Nasz problem polega na tym, żeby w tych wyborach, w tej kampanii, przywrócić wiarygodność i zaufanie" - podkreślił.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «