"Wypowiedź Kaczyńskiego nie pomogła PiS"
"Ta sprawa nam nie pomogła i była niepotrzebna na trzy tygodnie czy cztery tygodnie przed kongresem" - mówi w RMF FM europoseł PiS Adam Bielan o wywiadzie, którego Jarosław Kaczyński udzielił "Newsweekowi". Prezes PiS wspominał w nim m.in. o hakach na Radosława Sikorskiego.
- Brudziński: Giertych to kukiełka Tuska
- Ziobro pozywa "Politykę" za haki
- Gowin: Haki zaszkodzą PiS, nie nam
- Lewica zasadza się na Komorowskiego
- "Specjalnością PiS jest polityka hakowa"
- "PiS i haki to dla mnie synonimy"
- Giertych pozwał Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spin doktor PiS twierdzi, że nic nie wiedział o wywiadzie w "Newsweeku". Gdyby jednak wiedział, to z całą pewnością by zareagował. Jego zdaniem fragemnty dotyczące Sikorskiego były niepotrzebne. "Gdybym się zajmował, to zwróciłbym uwagę, że one mogą być źle odebrane w mediach, czy przekręcone. Ta sprawa nam nie pomogła i była niepotrzebna na trzy tygodnie czy cztery tygodnie przed kongresem" - powiedział Bielan w RMF FM.
"Prezes Kaczyński był w tej sprawie pytany i on uczciwie odpowiadał na pytania. Jeżeli to jest wada polityka, że ktoś uczciwie odpowiada na zadane mu pytania, to tak. Prezes Kaczyński ma taką wadę" - dodaje europoseł.
Według Bielana, jeśli ktoś zbierał haki na Radosława Sikorskiego, to były to Wojskowe Służby Informacyjne kierowane przez...Bronisława Komorowskiego. "Robiły to Wojskowe Służby Informacyjne w 1992-93 roku, kierowane wówczas przez wiceministra obrony narodowej: Bronisława Komorowskiego, jego dzisiaj rywala w prawyborach w Platformie" - powiedział Bielan.
Zdaniem europosła PiS Radosław Sikorski w ostatnim czasie nie panuje nad nerwami. I dlatego to wymarzony rywal w wyborach prezydenckich dla Lecha Kaczyńskiego.
"Wolałbym Radosława Sikorskiego niż bardziej statecznego, ważącego słowa i nie dającego wyprowadzić się z równowagi Bronisława Komorowskiego, bo pewnie Polacy tego oczekują od urzędującego prezydenta. Nie wiem, co pana ministra Sikorskiego zdenerwowało - czy upadek na nartach, czy poparcie Władysława Bartoszewskiego dla Bronisława Komorowskiego, czy poparcie Lecha Wałęsy dla Bronisława Komorowskiego - ale ewidentnie nie panuje w ostatnich dniach nad nerwami. A to jest cecha, którą szef dyplomacji powinien posiadać" - uważa Bielan.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!