Sekuła pozostał szefem komisji śledczej
Mirosław Sekuła będzie nadal kierował pracami hazardowej komisji śledczej. Większość śledczych odrzuciła we wtorek wniosek posłów PiS o jego odwołanie. Za pozbawieniem Sekuły funkcji szefa komisji śledczej głosowali wnioskodawcy - posłowie PiS Beata Kempa i Zbigniew Wassermann.
- PiS będzie odwoływać Sekułę
- Co Sobiesiak chciał ukryć przed mediami?
- Posłowie PiS próbują pozbyć się Sekuły
- Pitera i Wojtunik przed komisją śledczą
- Śledczy zadowoleni z zeznań szefa CBA
- Sobiesiak zeznawał jak Rywin
- "Działania Rosoła były niestandardowe"
- Słodki poseł PO złamał przepisy wyborcze?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przeciwko byli posłowie PO: Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann, a także Franciszek Stefaniuk (PSL) oraz sam Sekuła. Od głosu wstrzymał się wiceszef komisji Bartosz Arłukowicz (Lewica).
Jeszcze przed głosowaniem Sekuła odniósł się do stawianych mu zarzutów. Podkreślił, że wniosek o jego odwołanie był efektem decyzji politycznej, którą to Komitet Polityczny PiS podjął już 11 lutego. Zaznaczył, że uważa tę decyzję za bezpodstawną i niedopuszczalną ingerencję w autonomię Sejmu RP.
"Protestuję przeciw podejmowaniu przez organy partii politycznych decyzji dotyczących organizacji wewnętrznej komisji sejmowych. Nie znajduje to bowiem żadnych podstaw prawnych i jest niszczeniem demokracji parlamentarnych. Z posłów zaś, zamiast przedstawicieli narodu, czyni żołnierzy, czy jak to się ostatnio mówi, fighterów partii politycznych. Trudno się odnieść merytorycznie do stricte politycznego wniosku o moje odwołanie" - powiedział Sekuła.
Posłowie PiS argumentowali swój wniosek licznymi zastrzeżeniami wobec Sekuły "zarówno o charakterze merytorycznym i prawno-proceduralnymi, jak i organizacyjnymi dotyczącymi prowadzenia posiedzeń komisji".
Wśród zarzutów pod adresem Sekuły znalazło się "wybranie prezydium komisji w sposób naruszający standardy jej funkcjonowania". Wassermann argumentował ponadto, że przewodniczący źle organizuje prace komisji i źle prowadzi jej posiedzenia. Jak mówił, zbyt wiele było sytuacji, w których komisja, zamiast dążyć do rzetelnych ustaleń, prowadziła w "szaleńczo-ekspresowym tempie" swoje przesłuchania.
Z kolei Sekuła zarzucił we wtorek niektórym posłom wielogodzinne przesłuchiwania świadków, spowodowane zadawaniem tych samych pytań, często z tezą obrażającą świadków, pokpiwanie ze świadków, komentowanie ich zeznań. Jak zaznaczył, te przewinienia mają wszelkie znamiona dręczenia i poniżania świadków. Podkreślił, że świadkowie nie są podejrzanymi ani podsądnymi. "Nie wolno ich traktować jakby byli podejrzanymi o popełnienie przestępstw albo oskarżonymi, którym należy udowodnić winę" - powiedział.
Sekuła mówił też, że zgadza się z zarzutami tylko w tym zakresie, że nie reagował na nieprzestrzeganie regulaminu prac komisji śledczej przez jej członków. "Proszę wszystkich członków komisji o współpracę i pomoc w szybkim i zgodnym z wszelkimi obowiązującymi nas normami dokończeniu prac komisji i zrealizowaniu powołującej naszą komisję uchwały Sejmu" - dodał.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!