Prezydent: Najpierw PiS, potem ja
Gdybym był na kongresie PiS, musiałbym być też na kongresach wszystkich czterech partii reprezentowanych w parlamencie - stwierdził Lech Kaczyński. Ale to właśnie wyniki weekendowego kongresu Prawa i Sprawiedliwości zaważą na ostatecznej decyzji prezydenta: kandydować czy nie.
- Prezydent nie pojedzie na kongres PiS
- Sikorski trzyma kciuki za Kaczyńskiego
- Kaczyński: Nie mam poparcia
- "Sikorski to czarny sen Kaczyńskiego"
- Prezydent: Dług publiczny nie jest zły
- Prezydent ma już poparcie. Co teraz zrobi?
- "Tusk - nieznośne dziecko w supermarkecie"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeszcze na razie nie było kongresu, on podejmie odpowiednie uchwały, wtedy ja się do nich ustosunkuję" - powiedział Lech Kaczyński, pytany kiedy ogłosi swoją decyzję o kandydowaniu w wyborach prezydenckich.
"Wyrażam jedynie nadzieję, że (kongres) podejmie takie uchwały, ja się do tych uchwał ustosunkuję" - dodał prezydent.
Dopytywany, czy z ogłoszeniem swojej decyzji o starcie w wyborach będzie czekał do maja, powiedział: "Zobaczymy. W każdym razie na pewno do kongresu". "Naprawdę w tej chwili powtarzam, wychodzenie na środek ulicy i twierdzenie, że będę kandydował nie byłoby szczególnie poważne" - zaznaczył prezydent.
Na kongresie PiS Lecha Kaczyńskiego nie będzie. "Oczywiście wywodzę się z PiS, kiedyś nawet nominalnie byłem prezesem tej partii, przed laty krótki czas, natomiast uważam, że gdybym był na kongresie PiS, to musiałbym być przynajmniej na kongresie czterech partii, znaczy tych wszystkich, które są reprezentowane w parlamencie" - podkreślał prezydent.
Kongres PiS zbiera się w najbliższy weekend w Poznaniu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!