"Rozmawiałem z Tuskiem, wystraszyłem się"
Zabawę w pomidora przypominał początek rozmowy Moniki Olejnik z Januszem Palikotem. Polityk PO powtarzał jak zaklęty: "Radosław Sikorski jest dobrym kandydatem na prezydenta, ale Bronisław Komorowski jest lepszy". Potem jednak dał się wciągnąć w ocenianie szefa MSZ. Zdradził też szczegóły ostrej rozmowy z premierem.
- Palikot złamał zasady. Wyrzucą go z PO?
- Sikorski: Stanowczo wobec Palikota
- Sikorski: Wybaczyłem Palikotowi
- Kaczyński: Możliwa koalicja z częścią PO
- Palikot: Zaakceptuję każdą karę
- PO wyrzuca Palikota? SLD go zaprasza
- Komorowski grozi Tuskowi: Wycofam się!
- Komorowski nie potwierdza słów Palikota
- Sikorski wymyślił karę dla Palikota
- Ukarać Palikota! Jak? Nie wiadomo
- Sikorski z Komorowskim wybronili Palikota
- Show Palikota na debacie prawyborczej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Janusz Palikot był gościem "Kropki nad i" wkrótce po tym, jak zarząd PO zdecydował się zrezygnować z karania go za słowa na temat Radosława Sikorskiego. Poseł napisał, że "choć obaj (Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski) są formalnie kandydatami Platformy, to w sensie merytorycznym i politycznym jest to wybór pomiędzy kandydatem PO (Bronisław Komorowski) i kandydatem PO-PiS-u (Radek Sikorski), a może nawet PiS-u".
Teraz Palikot starał się pilnować. "Trzeba zrobić wszystko, co się da, żeby uchronić ten instrument, jakim są prawybory" - zapewniał i dodał, że być może on sam zaszkodził tej idei. Próbował się także bronić, przypominając swe pochlebne dla Radosława Sikorskiego wypowiedzi. "Mówiłem, że jest lojalnym członkiem PO. Dobrze wypowiadałem się także o jego żonie Anne Applebaum, mówiłem, że jest taką polską Carlą Bruni" - wyliczał Palikot. I zapewniał, że nigdy nie kłamie.
Odniósł się także do zamieszania, jakie wywołała inna jego wypowiedź, tym razem na temat Bronisława Komorowskiego. Palikot sugerował, że w czasie rozmowy Tusk-Sikorski-Komorowski ten ostatni miał powiedzieć, iż nie akceptuje surowego karania go. I ze względu na przyjacielską lojalność woli zrezygnować ze swych politycznych ambicji. Potem Komorowski tych słów nie potwierdził. Ale Palikot w "Kropce nad i" podtrzymywał swoją opinię. "To jest lekcja moralności, jaką należy przekazać ludziom" - stwierdził.
Palikot, choć sam narzucił sobie zakaz wypowiadania się na temat prawyborów, nie podarował sobie ocenienia Radosława Sikorskiego, którego nazwał "człowiekiem anglosaskiej rozmowy opartej na bon motach". Stwierdził też, że szef MSZ jest łatwiejszym obiektem ataków dla posługujących się "metodą insynuacji" braci Kaczyńskich.
Na koniec zdradził, że dzień przed decyzją zarządu partii w jego sprawie odbył twardą rozmowę z Donaldem Tuskiem. "Premier przedstawil mi bardzo krytyczną ocenę mojego postępowania, tego wpisu na blogu. Rozmawialiśmy o poziomie odpowiedzialności w polityce. To była twarda rozmowa" -relacjonował Palikot. I wyjaśnił, dlaczego tym razem była to także rozmowa wyjątkowa: "Premier powiedział mi, że to jest sytuacja graniczna. Przekraczając tę granicę, zaczynam szkodzić". I dodał na koniec: "Przestraszyłem się trochę".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!