Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Sikorski zaszkodził kumplom. Tym nagraniem

2010-03-09 | Ostatnia aktualizacja: 21:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Radosław Sikorski opowiedział przed kamerą o kolegach z Bullingdon Club w Oksfordzie, gdzie studiował. Do klubu lgnęli bogaci i niewylewający za kołnierz studenci (dziś stanowią oni elitę). By dostać się do klubu Sikorski musiał przeżyć chrzest, czy też raczej studencką burdę...

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do Bullingdon Club należał m.in. lider brytyjskich konserwatystów David Cameron oraz burmistrz Londynu Boris Johnson - przypomina "Super Express", który doniósł dziś o tym, że Sikorskiego naszło na wspominki przed kamerami.

Film o Bullingdon kręci stacja Channel 4. Zgłosiła się więc do Sikorskiego, by ubogacił swoją historią opowieść o pijackich ekscesach rozpakryszonych klubowiczy. Szef MSZ pamięta dobrze, jak przyjmowano go do klubu:

"Procedura przyjęcia polegała na wtargnięciu do mojego pokoju w środku nocy. Byłem totalnie zaskoczony i do tego w piżamie" - cytuje Sikorskiego "Super Express". "Tuzin facetów we frakach zniszczył moje meble, książki, a nawet sprzęt muzyczny. Wszystkie moje rzeczy. W trakcie tego zamieszania podszedł Boris Johnson i uścisnął moją dłoń: Gratulacje stary. Zostałeś wybrany" - zdradził brytyjskim dziennikarzom Sikorski.

>>>Tutaj zobaczysz fragment filmu, w którym Sikorski opowiada o ekscesach Bullingdon

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «