Tusk niezadowolony ze sprawy Piesiewicza
Czy Krzysztof Piesiewicz zażywał kokainę, czy sproszkowane lekarstwa, jak twierdził? Prokuratura, która dysponuje opinią biegłych w tej sprawie, ma związane ręce, bo Senat nie zgadza się na uchylenie immunitetu Piesiewiczowi. Premier Donald Tusk krytykuje senatorów za tę decyzję.
- Piesiewicz wraca do pracy
- Będą oskarżenia, ale nie dla Piesiewicza
- Szantażował Piesiewicza, by spłacić debet
- Nie ukarzą Piesiewicza, bo ma immunitet
- Tusk spotka się z prezydentem Gruzji
- Schetyna radzi śledczym ws. Piesiewicza
- Piesiewicz brał kokainę? Minister zły na PO
- Sprawa Piesiewicza. Tak wyglądał szantaż
- Piesiewicz: Wracam do Senatu 12 kwietnia
- Przez Piesiewicza Romaszewski porzuca PiS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zawsze, kiedy parlamentarzyści bronią innego parlamentarzystę przed odebraniem immunitetu, robią błąd" - przyznał Donald Tusk, komentując informacje z prokuratury, według których nagrany przez szantażystów w mieszkaniu Krzysztofa Piesiewicza biały proszek to najprawdopodobniej kokaina.
"Znacie moje zdanie na ten temat" - zwrócił się premier do dziennikarzy. "Jak widać, senatorowie nie muszą kierować się opinią szefa rządu" - zaznaczył Tusk.
Słów krytyki pod adresem kolegów z Platformy Obywatelskiej nie szczędził także minister sprawiedliwości. "Było złą decyzją nieuchylenie tego immunitetu, bo ona uniemożliwiła dalsze czynności, także te w zakresie przedstawienia swojej wersji wydarzeń Krzysztofowi Piesiewiczowi" - stwierdził w porannej rozmowie w RMF Krzysztof Kwiatkowski.
Prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie szantażowania Piesiewicza ma opinię biegłych, według której widoczny na kompromitującym senatora filmie proszek rozsypany na stoliku to narkotyki. Potwierdzają to także zeznania jednej z kobiet, która nagrywała parlamentarzystę.
"Przyznała się, że podczas spotkania brała kokainę. Jest pewna, że zażytym narkotykiem była kokaina, ponieważ wcześniej próbowała go i wie, jak smakuje i jakie ma działanie" - mówił "Rzeczpospolitej" prokurator Józef Gacek z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!