Koalicja SLD i PiS? "Taki ktoś byłby świnią"
Ostre słowa Włodzimierza Cimoszewicza. Polityk powiedział, że między PiS a SLD istnieje nieprzekraczalna granica o wymiarze moralnym. PiS, zdaniem senatora, ponosi odpowiedzialność moralną za śmierć Barbary Blidy. Dlatego każdy lewicowy polityk, który zawarłby z PiS koalicję, byłby "świnią".
- SLD kontratakuje. Na wsi
- Był w KRRiT, miał taksówkę, dziś jest w PiS
- Kaczyński: Możliwa koalicja z częścią PO
- "Niech PiS uważa. Przystawka je zje"
- Co PiS dostanie za głowę Gargas
- "Skazani na chocholi taniec?"
- Napieralski: Nie widzę koalicji z PiS
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie wyobrażam sobie tego zarówno ze względu na krańcowe różnice programowe, chociaż jest pewnym paradoksem, że ta radykalna prawica pisowska jest bardziej lewacka w programach socjalno–ekonomicznych od współczesnej lewicy polskiej, ale przede wszystkim jest między tymi formacjami nieprzekraczalna granica w wymiarze etycznym, w wymiarze moralnym" - mówi Cimoszewicz o ewentualnej koalicji SLD z PiS.
Według byłego ministra spraw zagranicznych w rządach SLD ewentualna koalicja z partią Jarosława Kaczyńskiego jest niemożliwa z jeszcze jednego powodu.
"W moim przekonaniu PiS ponosi straszliwą, straszliwą pod względem ciężaru moralną odpowiedzialność za pewne zdarzenia, które miały miejsce w okresie ich rządów, w tym za śmierć Barbary Blidy. I ten polityk lewicowy, który by przekroczył tę taką granicę, po prostu byłby świnią i nie powinien być politykiem lewicy" - twierdzi senator.
>>>Napieralski: Nie widzę koalicji z PiS
Cimoszewicz przy okazji nie zostawia suchej nitki na Radosławie Sikorskim za to, że ten zamiast jechać na nieformalne spotkanie szefów MSZ w Cordobie, wybrał prawyborcze spotkanie z Młodymi Demokratami i udział w kampanii. "To błąd" - ocenia senator.
Cimoszewicz tłumaczy, że takie spotkania, jak w Cordobie odbywają sie od 36 lat i są często ważniejsze niż te rutynowe w Brukseli. "Bez protokołu można poruszyć różne kwestie, można też szczerzej porozmawiać, bo nie rodzi to konsekwencji politycznych" - wyjaśnia polityk.
Włodzimierz Cimoszewicz skomentował także sam pomysł prawyborów w PO. "To genialny pomysł, zwłaszcza z socjotechnicznego punktu widzenia. Platforma nie wydała ani złotówki, a wszyscy mówią niemal tylko o jej kandydatach" - mówi były minister spraw zagranicznych.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!