Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kosek: Dopłaty do gier byłyby katastrofą

2010-03-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:52 | Komentarze: 0 | skomentuj

Eksperyment z wprowadzeniem dopłat do gier skończyłby się katastrofą dla branży hazardowej i dodatkowym uszczerbkiem dla budżetu państwa - mówił przed komisją hazardową, która obraduje w Krakowie, Jan Kosek, biznesmen branży hazardowej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Omawiając trudności techniczne z wprowadzeniem dopłat Kosek powiedział, że wymagałoby to przeprogramowania ponad 50 tys. automatów. Biznesmen podkreślił, że nie jest w stanie nawet oszacować kosztów takiej operacji. Tłumaczył, że później automaty musiałyby przejść ponowną procedurę rejestracji, automaty byłyby wyłączone, a budżet państwa w tym czasie nie otrzymywałby wpływów.

"Żeby określić wysokość dopłat w Totalizatorze Sportowym wystarczy karta papieru, ołówek i kalkulator za 15 zł. Nie potrzeba dokonywać żadnych zmian technicznych" - podkreślił Kosek. "I autobus, i samochód osobowy służy do przewożenia ludzi, ale są to zupełnie inne pojazdy" - zauważył.

"Ewentualne wpływy z dopłat, z pewnością nie 500 mln zł rocznie, nie równoważyłyby topnienia wpływów z regularnych podatków" - uważa Kosek. "Eksperyment skończyłby się katastrofą dla branży i dodatkowym uszczerbkiem dla budżetu. Wtedy postawienie autorom takiego eksperymentu zarzutu stworzenia zagrożenia dla bytu ekonomicznego państwa miałoby realne, a nie wirtualne podstawy" - ocenił biznesmen.

Dodał, że taką argumentację Związek Pracodawców Prowadzących Gry Losowe i Zakłady Wzajemne przekazywał w wielu pismach, w tym w piśmie do przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych Zbigniewa Chlebowskiego.

Kosek mówił też, że w lipcu 2008 r. wiceminister finansów Jacek Kapica w rozmowie z nim przyznał, że "resort również nie wie, jak pokonać trudności techniczne związane z wprowadzeniem dopłat", ale jest to problem przedsiębiorców, którzy muszą ten przepis wykonywać.

Biznesmen podkreślił, że Związek Pracodawców przewidywał skutki, jakie przyniesie wprowadzenie dopłat już w 2006 r. i wysłał szereg pism do premiera, marszałka Sejmu, przewodniczących klubów parlamentarnych członków komisji finansów publicznych sygnalizując absurd takiego rozwiązania i zagrożenia jakie stwarza. "Tak było i w 2008 r. Niektóre ministerstwa formułowały uwagi do zapisu o dopłatach. Wątpliwości zgłaszało też Rządowe Centrum Legislacyjne, lecz nie były one na tyle mocne, aby osłabić determinację ministerstwa finansów" - powiedział Kosek.

>>>Czytaj dalej>>>

Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «