Komorowski chce pojedynku przed kamerami
W telewizyjnym studiu czy w Sejmie, przed kamerami wielu stacji? Bronisław Komorowski chce zmierzyć się z Radosławem Sikorskim w klubie PO, w debacie, do której będą miały dostęp wszystkie media. Tak zamierza przekonać członków PO, że jest lepszym kandydatem na prezydenta.
- "Czy kandydaci PO już prowadzą kampanię?"
- Sikorski do Komorowskiego: Graj fair
- Zagłosują na siebie, ale kto to wymyślił?
- SMS uderzy w Komorowskiego?
- Sikorski nie chce debaty w Sejmie
- Komorowski liderem w prawyborach
- Tusk krytykuje długi jęzor Palikota
- Cud! Palikot będzie milczał 16 dni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Radosław Sikorski z kolei proponuje debatę telewizyjną. Taką formę debaty między Komorowski a Sikorskim, którzy rywalizują o rekomendację PO w wyborach prezydenckich, poparł także w piątek premier Donald Tusk.
Komorowski pytany o to w sobotę w Warszawie, powiedział dziennikarzom, że tak jak proponował w liście otwartym do Sikorskiego debatę powinien zorganizować klub parlamentarny PO. "Jesteśmy obaj członkami tego klubu, wiec jest to wspólne miejsce" - podkreślił marszałek Sejmu.
Zaznaczył, że debata - choć organizowana przez klub - odbyłaby się "w świetle kamer, fleszy". "Debata jak najbardziej tak, ale na takiej zasadzie" - mówił.
W miniony weekend Komorowski i Sikorski odbyli już jedną bezpośrednią debatę - w Katowicach, podczas zjazdu Młodych Demokratów, młodzieżówki PO.
Wówczas szef dyplomacji zaproponował marszałkowi kolejną debatę, przed kamerami telewizyjnymi (potem ponowił propozycję debaty telewizyjnej we wpisie na Twitterze). Komorowski wystosował do Sikorskiego - w formie listu otwartego - ofertę odbycia otwartej, publicznej debaty w obecności mediów, ale "na gruncie Platformy". W piątek w Bytomiu Komorowski powiedział, że debata powinna odbyć się na forum klubu parlamentarnego PO.
Z kolei premier ocenił w piątek w rozmowie z dziennikarzami, że Komorowski jednak zgodzi się na debatę telewizyjną. Czy można - mówił szef rządu - marzyć o czymś więcej parę miesięcy przed wyborami prezydenckimi niż o tym, by mieć za darmo czas w telewizji, radio, gazetach dla "wewnątrzplatformianej konkurencji". "Każdy dałby za to każde pieniądze. Musimy tylko łaskawie wyrazić zgodę, mówię tu o panach Sikorskim i Komorowskim. Myślę, że wyrażą" - zaznaczył. Na uwagę, że Komorowski nie chce debaty telewizyjnej z Sikorskim, Tusk powiedział: "Wyrazi (zgodę), jak znam życie, wyrazi".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!