Zagłosują na siebie, ale kto to wymyślił?
Bronisław Komorowski zaapelował do Radosława Sikorskiego, by w prawyborach, które mają wyłonić kandydata PO na prezydenta, zagłosowali na siebie nawzajem. A szef MSZ od razu zaregował na Twitterze. I to dość zagadkowo: "Bronku, cieszę się, że tak entuzjastycznie przyjąłeś moją propozycję".
- Debata Komorowski-Sikorski 20 marca?
- Komorowski wzywa Sikorskiego do debaty
- SMS uderzy w Komorowskiego?
- Sikorski do Komorowskiego: Graj fair
- Komorowski przed Sikorskim
- Sikorski chce debaty z Komorowskim
- "Może młodzi wezmą ze mnie przykład?"
- Sikorski przeprasza prezydenta za Kaukaz
- Nie będzie debaty w TV? Sikorski zrezygnuje
- Komorowski chce pojedynku przed kamerami
- "Czy kandydaci PO już prowadzą kampanię?"
- Komorowski nie tęskni za Drzewieckim
- Co zrobił, że prosi, by go nie naśladować?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Drogi Radku, złóżmy deklaracje, że ty i ja zagłosujemy na siebie nawzajem" - zaapelował Komorowski podczas sobotniego spotkania z działaczami mazowieckiej Platformy popierającymi go w prawyborach.
Marszałek dodał, że składa tę propozycję, by "uniknąć krępującej sytuacji, jaką jest ryzyko oddania głosu na siebie, ale także by uniknąć sytuacji, która jest też trochę wstydliwa: wstrzymania się od głosu".
"To jest moja serdeczna propozycja: obiecajmy, że oddamy głos na siebie nawzajem, by podkreślić jedność środowiska Platformy i gotowość szukania tego, co łączy" - powiedział marszałek Sejmu.
Tymczasem Sikorski odpowiedział na Twitterze: "Bronku, cieszę się, że tak entuzjastycznie przyjąłeś moją propozycję, abyśmy zagłosowali na siebie nawzajem".
Komorowski i Sikorski rywalizują o rekomendację PO w wyborach prezydenckich. Wyniki prawyborów mają być przedstawione 27 marca. Głosowanie pocztą trwa do 18 marca, a internetowe odbędzie się od 19 do 25 marca.
Sobotnie spotkanie z mazowieckimi działaczami PO - i popierającymi Komorowskiego znanymi osobami - odbywało się pod hasłem "Przyjaciele dla Bronisława Komorowskiego" w Podchorążówce w warszawskich Łazienkach.
Komorowski żartował, że to spotkanie niesie ze sobą wiele optymizmu, bo "Jarosław Kaczyński zdecydował, że IV RP przenosi do Egiptu i do Tunisu". Dementował też żartobliwie, że nie wybiera się do Pałacu Prezydenckiego, aby zabrać Lechowi Kaczyńskiemu żyrandol.
"Chcę kandydować, żeby zabrać PiS-owi możliwość blokowania procesu modernizacji Polski oraz psucia polskiego wizerunku w kontakcie ze światem. (...) Trzeba być bezwzględnym w wytykaniu poważnych grzechów popełnionych przeciwko Polsce" - mówił. Za "grzechy" Lecha Kaczyńskiego uznał "rekord dwudziestolecia jeśli chodzi o popsucie systemowej reformy" służby zdrowia, a także "blokowanie szansy na budowanie wizerunku Polski jako kraju zaangażowanego głęboko w proces integracji europejskiej".
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!