Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Będzie rządowa kłótnia o emerytury?

2010-03-18 | Ostatnia aktualizacja: 21:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ministerstwo Pracy konsekwentnie dąży do konfrontacji w rządzie w sprawie reformy systemu emerytalnego. Już w przyszłym tygodniu do komitetu stałego Jolanta Fedak chce skierować swój projekt, który ma głównego przeciwnika w osobie Michała Boniego.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W czwartek premier przez dwie godziny rozmawiał z ministrem finansów Jackiem Rostowskim i jego zastępcą Ludwikiem Koteckim. Tematem dyskusji były zmiany w OFE. Narada była niezaplanowana, bo Kotecki musiał z jej powodu odwołać udział w seminarium "Otwarte Fundusze Emerytalne - reformować czy zlikwidować?" w warszawskiej wyższej szkole im. Łazarskiego. Co ustalono na tej naradzie? Kierownictwo resortu nabrało wody w usta.

Na seminarium była za to Jolanta Fedak. Reklamowała tam swoje propozycje zmian w OFE. Nie wykluczyła, że w ostatecznej wersji projektu znajdzie się jedno nowe rozwiązanie. To dobrowolność ubezpieczenia w OFE. "Pojawia się coraz więcej głosów, że w tej sprawie Polacy powinni mieć możliwość wyboru" - mówi nam minister Fedak. Co by to oznaczało? Że jeśli ktoś nie chce, by część jego składki trafiła do OFE, wówczas całością składki będzie zarządzał ZUS. To propozycja, która wywoła burzę w powszechnych towarzystwach emerytalnych. Tym bardziej że skrytykowały one już wcześniejsze propozycje z projektu minister pracy. Mimo krytyki Fedak nie zamierza rezygnować z możliwości jednorazowej wypłaty zgromadzonych w OFE oszczędności, gdy emerytura z ZUS wynosi przynajmniej dwukrotność minimalnego świadczenia.

Kolejna propozycja to możliwość przejścia do ZUS na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, by ubezpieczyć się w ten sposób przed wahaniami na rynkach finansowych.

Ale oczywiście kluczowym rozwiązaniem w projekcie Fedak jest przekazanie części składki z OFE do ZUS. Zamiast, jak do tej pory, 7,3 proc. do OFE miałoby trafiać jedynie 3 proc. Reszta pozostałaby w ZUS jako dług na specjalnych kontach. Przyszli emeryci mieliby oszczędzić na prowizjach OFE, a budżet na emisji obligacji, które OFE kupują za nasze składki. W tym roku to papiery dłużne o wartości ok. 13 mld zł. To powiększa i tak duży dług publiczny.

czytaj dalej

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «