Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Tusk: Genialni nie jesteśmy

2010-03-19 | Ostatnia aktualizacja: 21:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Genialni nie jesteśmy. Mam pełną jasność, że nie wszystko wyszło, jak chcieliśmy - wyznał Donald Tusk po sejmowej debacie na temat informacji o dotychczasowej działalności rządu. Dodał też, że rozumie, iż "opozycja jest od tego, żeby krytykować rząd i się spierać".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tusk przedstawiając w piątek w Sejmie informację na temat dotychczasowych działań swojego rządu, zaapelował do PiS i SLD o współpracę w najważniejszych dla Polaków sprawach, m.in. przy ograniczaniu deficytu budżetowego. W odpowiedzi Aleksandra Natalli-Świat (PiS) podkreśliła, że PiS chce "za dobrą monetę przyjąć deklarację o współpracy"; oceniła jednocześnie, że PO wiele obiecuje, ale mało ze swoich zapowiedzi realizuje. Grzegorz Napieralski (SLD) mówił zaś, że lewica "wyciągała dłonie do współpracy", ale koalicja "wielokrotnie tę rękę odrzucała".

"Kilka głosów w debacie wskazywało na otwartość i na gotowość do współpracy" - ocenił premier podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Jak podkreślił, zdaje sobie sprawę, że "opozycja jest od tego, żeby krytykować rząd i się spierać". "Ale dość precyzyjnie pokazałem, na jakim polu powinniśmy zacząć współpracować bez konfliktu; to jest kwestia bezpieczeństwa finansowego państwa" - dodał Tusk.

Zaznaczył, że odniósł wrażenie, iż "niektórzy politycy, głównie z mniejszych kół, zrozumieli znaczenie tej oferty"; nie wykluczył też, że "dwa kluby opozycyjne (PiS i Lewica) potrzebują jeszcze trochę czasu, by przyjąć taką formułę współpracy".

Premier zapewnił, że jego rząd będzie cierpliwie przekonywał do pakietu, który minister finansów Jacek Rostowski przedstawił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. W ocenie szefa rządu, "on nie jest strasznie radykalny, nie uderza nikogo po kieszeni i jest przemyślany". Dodał, że ma nadzieję, że "wokół tego można zbudować pozytywną rozmowę".

Na początku marca, podczas posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju, Rostowski przedstawił prezydentowi wstępne założenia ustaw reformujących finanse publiczne. Minister tłumaczył, że w wyniku przygotowywanych czterech reform, oszczędności do 2012 r. wyniosą od 10 do 12 mld zł. Kluczową zmianą ma być wprowadzenie reguły wydatkowej w budżecie, zmniejszenie sztywnych wydatków budżetowych - m.in. na wojsko. Minister proponuje też włączenie emerytur mundurowych do ogólnego systemu emerytalnego oraz zmiany w systemie rentowym - uzależnienie wysokości rent od wpłaconych składek. Prezydent Lech Kaczyński ocenił wówczas, że projekty ustaw reformujących finanse publiczne przedstawione przez ministra finansów Jacka Rostowskiego są na bardzo wstępnym etapie.

czytaj dalej

Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl