Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Lepper chce być prezydentem

2010-03-20 | Ostatnia aktualizacja: 21:56 | Komentarze: 0 | skomentuj

Andrzej Lepper, szef Samoobrony, nic sobie nie robi z wyroku za seksaferę. Były wicepremier zapowiada, że wystartuje w jesiennych wyborach prezydenckich. Polityk twierdzi też, że ustawa, która nie pozwala startować osobom prawomocnie skazanym jest pisana po to, by zablokować jego start w wyborach.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Na obecną chwilę kandyduję w wyborach prezydenckich" - zapowiedział Lepper na sobotniej konferencji prasowej. W ocenie Leppera, zapotrzebowanie na Samoobronę jest bardzo duże, bo "partie, które rządzą uzurpują sobie prawo tego, że one są najmądrzejsze, wszechwiedzące i wszystko mogące".

Szef Samoobrony negatywnie ocenił znowelizowaną ordynację wyborczą do parlamentu, która wprowadza zakaz kandydowania osób skazanych prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

Nowela wprowadza też zmiany w ustawie o wyborze prezydenta mówiące o tym, że także kandydat na prezydenta składałby oświadczenie o posiadaniu "prawa do wybieralności", które w Krajowym Rejestrze Karnym weryfikowałaby Państwowa Komisja Wyborcza.

"Dlaczego w przededniu wyborów zmieniają prawo pod Andrzeja Leppera. Andrzej Lepper na dzisiaj prawomocnie, z oskarżenia publicznego nie jest skazany" - mówił Lepper. Jego zdaniem, w jakimś stopniu przyczynił się do zwycięstwa wyborczego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2005 roku. Pięć lat temu w pierwszej turze wyborów prezydenckich Lepper uzyskał 15,11 proc. poparcia, a w drugiej turze opowiedział się właśnie za L. Kaczyńskim. Czy teraz prezydent "będzie się bał i podpisze tę kompromitującą ustawę" - pytał Lepper.

W lutym Za "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" Lepper został skazany na karę 2 lat i 3 miesięcy więzienia, zaś b. poseł Stanisław Łyżwiński - na 5 lat więzienia za wykorzystywanie działaczek partii i zgwałcenie jednej z nich. Wyrok ten jest nieprawomocny.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl