Debata Komorowski-Sikorski będzie decydująca?
Debata może zdecydować, który z nich - Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - wygra prawybory PO - uważają eksperci, z którymi rozmawiała PAP. Sugerują, że obaj powinni wystrzegać się agresji i nadmiernych złośliwości pod swoim adresem.
- Siedem pytań. Tak będzie wyglądała debata
- PiS: Debata to nudny spektakl
- Wielka wpadka Radosława Sikorskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O godz. 13:00 rozpocznie się debata marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego, którzy konkurują ze sobą w partyjnych prawyborach w Platformie Obywatelskiej. Prawybory mają wyłonić kandydata PO na prezydenta.
Zdaniem socjologa prof. Andrzeja Rycharda, obaj kandydaci mają jeszcze szansę na zwycięstwo w prawyborach, choć - jak zauważa - ostatni sondaż CBOS w lepszej sytuacji przed debatą stawia Komorowskiego. Według tego badania, 45 proc. Polaków chętniej w roli kandydata PO na prezydenta widziałoby marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, 28 proc. - ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
"Zawsze lepiej się startuje w sytuacji, kiedy ma się za sobą wyniki, które zwiększają szanse. Sikorski musi gonić. Zawodnicy mają jednak różne temperamenty - jeden woli uciekać, drugi czasami woli gonić. Sikorski dobrze czuje się w roli goniącego" - ocenia Rychard. W jego opinii, marszałkowi Sejmu "przydałoby się trochę energii Sikorskiego", a szefowi MSZ spokoju Komorowskiego.
"Obaj kandydaci, żeby zwiększyć swoje szanse, powinni chyba troszeczkę zamienić się w pewnym sensie cechami swojego konkurenta - to znaczy troszeczkę więcej przydałoby się zapału i zdecydowania marszałkowi Komorowskiemu, kosztem bardzo dużej, widocznej ambicji pana Radosława Sikorskiego - uważa socjolog. - Wtedy być może wyrównałyby się ich szanse".
Zdaniem prof. Rycharda, większość działaczy PO ma już prawdopodobnie wyrobioną opinię o obydwu kandydatach, natomiast - jak zastrzega - na pewno nie można powiedzieć, że wszystko jest do końca wiadome. "Taka debata może zdecydować o ukształtowaniu poglądu u jakiejś - nawet mniejszościowej - ale jednak istniejącej grupy, która do końca zdecydowanego poglądu nie ma. Pamiętajmy, że różnica w poparciu między nimi nie jest dramatyczna i z tego punktu widzenia ta debata może być ważna" - podkreśla ekspert.
Jednak, według prof. Rycharda, o ile podczas niedzielnego starcia nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to prawdopodobieństwo, że radykalnie zmieni ono sytuację, jest mniejsze niż prawdopodobieństwo, że utrwali istniejącą hierarchię.
Prof. Rychard radzi obydwu kandydatom, by unikali agresji i nadmiernych złośliwości. "Powinni unikać takich nadmiernych wycieczek osobisto-złośliwościowych, bo Polacy niespecjalnie cenią tego typu personalne starcia, tym bardziej jeśli występują w nich dwie osoby, które reprezentują jedną siłę polityczną. Innymi słowy, trzeba znaleźć właściwą równowagę pomiędzy tym, żeby ta debata nie była letnia i nudna, a tym, żeby nie była agresywna" - uważa socjolog.
Czytaj dalej >>>























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!