Piesiewicz wraca do pracy
Krzysztof Piesiewicz już w najbliższy piątek powinien wrócić do swoich senackich obowiązków. Według Kancelarii Senatu 8 kwietnia kończy się bezpłatny urlop Piesiewicza. Senator wcześniej zapowiadał, że zamierza wrócić do pracy 12 kwietnia.
- Będą oskarżenia, ale nie dla Piesiewicza
- Schetyna radzi śledczym ws. Piesiewicza
- Nie ukarzą Piesiewicza, bo ma immunitet
- Szantażował Piesiewicza, by spłacić debet
- Oskarżono szantażystów Piesiewicza
- Tusk niezadowolony ze sprawy Piesiewicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na początku lutego marszałek Senatu Bogdan Borusewicz udzielił panu Krzysztofowi Piesiewiczowi dwumiesięcznego bezpłatnego urlopu, który kończy się w najbliższy czwartek. Pan senator na pewno zapoznał się z tą decyzją i zapewne wie, kiedy oficjalnie kończy mu się urlop" - powiedział PAP jeden z pracowników kancelarii, chcący zachować anonimowość.
Według Kancelarii Senatu na prośbę samego Piesiewicza przez cały okres nieobecności nie otrzymywał on wynagrodzenia.
W połowie marca Piesiewicz w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" zapowiedział, że zamierza wrócić do Senatu 12 kwietnia.
Szef senackiej komisji regulaminowej Zbigniew Szaleniec (PO) powiedział PAP, że jest zaskoczony tą sytuacją. "Wydaje mi się, że sam senator Piesiewicz mówił w mediach, że zamierza wrócić do swoich obowiązków 12 kwietnia. Skoro formalnie urlop kończy mu się parę dni wcześniej, to myślę, że jest szansa, aby wrócił do swoich obowiązków już podczas najbliższego posiedzenia Senatu" - powiedział Szaleniec. Senat zbiera się na dwudniowym posiedzeniu 8 kwietnia.
O tym, że Piesiewiczowi urlop kończy się 12 kwietnia przekonany był także inny senator Platformy Piotr Zientarski. "Skoro sam Krzysztof Piesiewicz mówił, że wraca do swoich obowiązków senatorskich 12 kwietnia, to uznałem, że wtedy kończy mu się urlop. O innej dacie nigdy nie słyszałem" - zaznaczył Zientarski.
PAP nie udało się skontaktować ani z samym Piesiewiczem, ani z jego biurem senackim.
W połowie marca prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie posiadania przez Piesiewicza kokainy. Prokuratura zamierzała zarzucić parlamentarzyście popełnienie przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii: posiadanie kokainy i nakłanianie innych osób do jej zażycia. Na początku lutego Senat nie zgodził się jednak na uchylenie mu immunitetu. Wcześniej wniosek prokuratury negatywnie zaopiniowała senacka komisja regulaminowa.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!