Były szef GTech: Nie lobbowaliśmy
Andrzej Bogucki, były prezes polskiego oddziału współpracującej z Totalizatorem Sportowym firmy GTech, powiedział przed hazardową komisją śledczą, że kierowana przez niego spółka nigdy nie starała się wpływać na kształt ustawy hazardowej.
- Tusk gotowy do starcia z Kamińskim
- Przez hazard zapłacimy miliony euro kary
- Kamiński rzucił Tuskowi rękawicę
- "15 lat patologii w branży hazardowej"
- "Nie trzeba konfrontacji Tuska i Kamińskiego"
- Tajny raport Pitery pogrąża wiele osób
- Znów przesłuchają Drzewieckiego
- Drzewiecki w kłopocie. Przez Piterę
- Branża hazardowa buduje kioski. Po co?
- Polacy nie chcą grać w Lotto
- "Nikt nie dyktował zarzutów dla Kamińskiego"
- Nie będzie konfrontacji Tusk - Kamiński
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bogucki pytany, czy od 2003 roku kierowana przez niego spółka podejmowała jakieś rozmowy w celu zmniejszenia zapisanych w ustawie hazardowej obciążeń podatkowych dotyczących wideoloterii, odparł: "jeżeli, to tylko i wyłącznie z Totalizatorem, dlatego że to jest firma, która funkcjonuje na tym rynku; firma, która należy do Skarbu Państwa w związku z tym ta firma powinna być zainteresowana urealnieniem (obciążeń podatkowych wideoloterii)".
"Ale nigdy nie były to formalne rozmowy; nigdy nie staraliśmy się w jakikolwiek sposobów wpływać na kształt ustawy hazardowej" - zaznaczył. Podkreślił, że GTech nie podejmował żadnych - ani formalnych ani nieformalnych - prób zmiany zapisów tej ustawy.
Powiedział też, że nic mu nie wiadomo, by GTech wynajmował jakieś inne firmy, aby w jego imieniu wpływały na proces legislacyjny prawa hazardowego. Jak zeznał, nie zna firmy lobbingowej Central European Consulting, która na zlecenie GTech miała próbować wpływać na kształt ustawy hazardowej. Sama spółka CEC w oświadczeniu przesłanym PAP w połowie listopada zapewniła, że jej działania lobbystyczne - w ramach pracy dla GTech - były jawne i zgodne z przepisami prawa.
Bogucki pytany, jaka firma reprezentowała interesy GTech w Polsce odparł, że żadna.
Zaznaczył, że nic mu nie wiadomo, by GTech inspirował TS do prób wpłynięcia na zmiany zapisów ustawy hazardowej dotyczące wideoloterii. Dodał, że całe zaangażowanie w proces legislacyjny ustawy hazardowej GTech-u polegało na ewentualnych - jeżeli pojawiały się takie prośby ze strony jakichś podmiotów - konsultacjach.
Powiedział też, że za jego kierownictwa GTech nie proponował TS uruchomienia wideoloterii. Potwierdził jednak, że firma chciała wówczas wprowadzenia wideoloterii, ale nie podjęła w tym kierunku żadnych kroków. Jak zaznaczył, GTech czekał na ruch Totalizatora Sportowego i ewentualne zmiany w prawodawstwie. Jego zdaniem we wprowadzeniu wideoloterii GTechowi "przeszkadzała wówczas definicja gry, jak i sposób jej opodatkowania". Nie odpowiedział jednak, jaki poziom opodatkowania umożliwiłby wprowadzenie na rynek wideoloterii.
czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!