Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nasz Dziennik": Liberalizm winny katastrofy

12 maja 2010, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Do tragedii smoleńskiej by nie doszło, gdyby nie bardzo silne w Polsce wpływy ideologiczne liberalizmu i neosocjalizmu" - twierdzi ksiądz profesor Tadeusz Guz. Tej osobliwej wypowiedzi duchowny udzielił "Naszemu Dziennikowi", gdzie podnosi też hipotezę zamachu na Tu-154.

"Uważam, że fakty historyczne mają swoje uwarunkowania ideowe i tak samo jest w tym przypadku" - mówi gazecie blisko związanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem kierownik Katedry Filozofii Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

"Jeśli chodzi o geografię ideową Polski, to stoimy na rozdrożu pomiędzy chrześcijaństwem a liberalizmem i neosocjalizmem. To jest kontekst ideowy, w jakim należy odczytać tragedię pod Smoleńskiem oraz to, co po niej nastąpiło" - podkreśla rozmówca "Naszego Dziennika".

Zdaniem księdza Guza, "dokonanie podziału uroczystości rocznicowych w Katyniu na celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na późniejszą uroczystość z głową polskiego państwa, panem prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został zaproszony na główne obchody, wynikało stąd, że po prostu mieliśmy do czynienia już w samym przygotowaniu koncepcyjnym ze starciem ideowym postawy narodowej, propolskiej i prokatolickiej z tendencją zdominowaną - nazwijmy to ostrożnie - wpływem myślenia neoliberalistyczno-neosocjalistycznego".

Według duchownego "pozytywny przebieg pierwszej uroczystości potwierdza słuszność jego tezy, że "nie doszłoby do tragedii pod Smoleńskiem, gdyby nie ten spór ideowy, który kazał prezydentowi przybyć do Katynia trzy dni po głównych uroczystościach i lądować w innych już warunkach na znacznie gorzej przygotowanym lotnisku, na którym już zdemontowano - jak podaje prasa - urządzenia naprowadzające samoloty w trudnych warunkach pogodowych".

Duchowny zauważa, że "wśród hipotez dotyczących przyczyn katastrofy pojawia się nawet koncepcja zamachu, chociaż w tej kwestii należy jeszcze poczekać na fachowe ekspertyzy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj