Już dziś finał pojedynku gigantów
Na ten wieczór czeka cała Polska: dziś o godz. 20 najważniejsza debata kampanii wyborczej. Jarosław Kaczyński podejmie rękawicę rzuconą przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Stoczą trzy rundy w pojedynku na słowa. Ale wcześniej, o godz. 14, rusza próba generalna przed wieczornym spotkaniem - pisze DZIENNIK.
- Karnowski: Jak PO ucieka przed PiS i LiD
- Giertych: Premier Kaczyński zdradza Polskę
- Kurski: Pijany Kwaśniewski lepszy niż Tusk
- Kwaśniewski szuka haków na Kaczyńskiego
- Kto, jak i o ile chce nam obniżyć podatki
- Wałęsa przez debatę stracił prezydenturę
- Alfabet politycznych debat
- Kwaśniewski odpowie pierwszy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Debatę rozpocznie prezes telewizji publicznej Andrzej Urbański. Siedzący naprzeciwko siebie Aleksander Kwaśniewski i Jarosław Kaczyński zmierzą się z przygotowanymi przez dziennikarzy pytaniami dotyczącymi trzech dziedzin: społeczno-gospodarczej, krajowej oraz zagranicznej. Pytania społeczno-gospodarcze przygotowuje Joanna Wrześniewska z Biznes TV, o politykę krajową zapyta dziennikarz TVP Krzysztof Skowroński, a o zagadnienia dotyczące polityki zagranicznej - Monika Olejnik z TVN24.
Oprócz widzów przed telewizorami zmaganiom podczas debaty będzie się przyglądać 150-osobowa publiczność, którą wybrali szefowie sztabów wyborczych PiS i LiD. Pierwszą rundę debaty rozpocznie Joanna Wrześniewska. Dziennikarka stanie przed uczestnikami i od tego momentu będzie miała 30 sekund, aby zadać im pytanie. Uczestnicy w ciągu minuty muszą na nie odpowiedzieć. Każda runda składa się z trzech pytań od dziennikarza, ale po udzieleniu wszystkich odpowiedzi przeciwnicy mogą jeszcze zadać sobie wzajemnie po jednym pytaniu, później mają jeszcze szanse do riposty. Jako druga premiera i byłego prezydenta będzie przepytywać Monika Olejnik, pojedynek zakończy Krzysztof Skowroński.
Od wyniku tej debaty zależy bardzo wiele. Jej zwycięzca może liczyć na większą przychylność wyborców. Dlatego politycy bardzo intensywnie przygotowują się do tego sprawdzianu. Oba sztaby wszystkie szczegóły debaty trzymają jednak w największej tajemnicy. Bo każda ujawniona informacja to punkt dla przeciwnika. Jak podkreślają nasi rozmówcy, zarówno premier Kaczyński, jak i Aleksander Kwaśniewski nie mieli zbyt dużo czasu, by się do debaty przygotować.
Obaj uczestniczyli wczoraj w Warszawie w konwencjach wyborczych. "Kwaśniewski i tak miał więcej czasu" - twierdzi jeden z polityków PiS. "Aleksander Kwaśniewski też ma cały czas jakieś spotkania. Ale widać, że energia go roznosi" - mówi z kolei DZIENNIKOWI szef SLD Wojciech Olejniczak. Zaznacza, że Kwaśniewski jakoś szczególnie do debaty się nie przygotowywał. Politycy lewicy nieoficjalnie jednak przyznają, że Kwaśniewski - jak sami mówią - odświeżał ostatnio swoją wiedzę. "Pan prezydent czytał różne materiały, książki" - mówi jeden z informatorów DZIENNIKA. Nieoficjalnie sztabowcy LiD mówią, że była głowa państwa szykuje coś niezwykle zaskakującego na to spotkanie.
Już w momencie, kiedy pojawiła się informacja, że dojdzie do starcia premiera z byłym prezydentem, obie partie zapewniały, że to ich przedstawiciel zwycięży. Eksperci są znacznie
ostrożniejsi w wydawaniu opinii. "Nie ma sensu odpowiadać na pytanie, jak będzie ta debata wyglądać, bo w tej chwili od paru dni siedzą sztaby i jednego, i drugiego, przygotowują
tajne strategie, myki, hasła, pułapki na tego drugiego i biedni politolodzy i socjolodzy nie mają bladego pojęcia, co oni zrobią. To jest wróżenie z fusów" - mówi Marek Migalski z
Uniwersytetu Śląskiego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!