Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Debata pojawia się i znika

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 13:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zamieszanie wokół debaty Kwaśniewski-Tusk zaczyna przypominać groteskę. Będzie, nie będzie, jednak będzie... Wersje zmieniają się co kilka godzin. Ale teraz już chyba klamka zapadła. Były prezydent potwierdził, że spotka się z liderem PO w poniedziałek o godzinie 20. "Chcieliśmy trochę powalczyć o zmianę formuły, która była ogólnie krytykowana" - tłumaczy swoich współpracowników, którzy droczyli się z Platformą.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zamieszanie wprowadził Waldemar Dubaniowski, pełnomocnik Aleksandra Kwaśniewskiego. To on powiedział rano w radiu RMF, że na 99 procent debaty nie będzie. "Nie odpowiada nam formuła" - mówił tajemniczo.

Ta informacja zaskoczyła Platformę Obywatelską. Donald Tusk mówił, że nic nie wie o rezygnacji Kwaśniewskiego i o wyznaczonej porze stawi się w studiu telewizyjnym.

Tusk dodawał, że jest gotów na każdą formułę debaty. "Na stojąco, na siedząco, wszystko jedno" - zapewniał. I nazwał wybiegiem słowa Dubaniowskiego o tym, że bez sensu jest powtórka debaty w takiej formie, w jakiej Kwaśniewski spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim.

Tymczasem, jak dowiedział się dziennik.pl, sztabowcy LiD i PO pokłócili się o prowadzącego debatę. Lewica zgadzała się, by spotkanie poprowadził Tomasz Lis. Platforma nie chciała nawet o tym słyszeć.

Magdalena Rubaj, Przemysław Przybylski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «