Debata pojawia się i znika
Zamieszanie wokół debaty Kwaśniewski-Tusk zaczyna przypominać groteskę. Będzie, nie będzie, jednak będzie... Wersje zmieniają się co kilka godzin. Ale teraz już chyba klamka zapadła. Były prezydent potwierdził, że spotka się z liderem PO w poniedziałek o godzinie 20. "Chcieliśmy trochę powalczyć o zmianę formuły, która była ogólnie krytykowana" - tłumaczy swoich współpracowników, którzy droczyli się z Platformą.
- To już pewne: w piątek debata Tusk-Kaczyński
- Karnowski: Chcemy debat, a nie programów
- Debata Tusk-Kwaśniewski dopiero za tydzień
- Debata Kwaśniewski-Tusk w poniedziałek
- Tusk: Spotkam się w piątek z Kaczyńskim
- Lis: Oto strategie dla PiS, PO i LiD
- Politycy w kolejce do ojca Rydzyka
- Tusk może wygrać, jeśli pokaże coś nowego
- Lis: Wykształciuchy i mohery, łączcie się
- Tusk przegra i z Kaczyńskim, i z Kwaśniewskim
- Premier Kaczyński przyjął wyzwanie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zamieszanie wprowadził Waldemar Dubaniowski, pełnomocnik Aleksandra Kwaśniewskiego. To on powiedział rano w radiu RMF, że na 99 procent debaty nie będzie. "Nie odpowiada nam formuła" - mówił tajemniczo.
Ta informacja zaskoczyła Platformę Obywatelską. Donald Tusk mówił, że nic nie wie o rezygnacji Kwaśniewskiego i o wyznaczonej porze stawi się w studiu telewizyjnym.
Tusk dodawał, że jest gotów na każdą formułę debaty. "Na stojąco, na siedząco, wszystko jedno" - zapewniał. I nazwał wybiegiem słowa Dubaniowskiego o tym, że bez sensu jest powtórka debaty w takiej formie, w jakiej Kwaśniewski spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim.
Tymczasem, jak dowiedział się dziennik.pl, sztabowcy LiD i PO pokłócili się o prowadzącego debatę. Lewica zgadzała się, by spotkanie poprowadził Tomasz Lis. Platforma nie chciała nawet o tym słyszeć.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!