Giertych wciąż jeździ rządową limuzyną
Szefowi LPR wciąż wydaje się, że jest wicepremierem. "Fakt" podpatrzył go, jak zajechał rządowym bmw na prawybory do Wrześni. Roman Giertych do końca chce wykorzystać rządowe przywileje. Kosztuje to nawet 1,7 tys. złotych miesięcznie - pisze gazeta.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas swoich niedzielnych przemówień we Wrześni Roman Giertych krytykował Prawo i Sprawiedliwość za szastanie publicznymi pieniędzmi. Wczoraj na konwencji w Lublinie opowiadał, że jeśli wejdzie do Sejmu, zrzeknie się poselskiej pensji, dopóki państwo nie zwolni emerytów z podatków.
Ale - jak twierdzi "Fakt" - to szczyt obłudy. Bo lider LPR sam szasta publicznymi pieniędzmi. Mimo że od połowy sierpnia nie jest już wicepremierem i nie pełni żadnych obowiązków w rządzie. Dostał odprawę w wysokości 39 tys. zł i nadal korzysta skwapliwie korzysta ze wszystkich przywilejów władzy.
Jak pisze "Fakt", Giertych za publiczne pieniądze wozi się służbowym samochodem z obstawą BOR. We Wrześni wjechał na deptak dla pieszych i zaparkował w niedozwolonym miejscu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!